Dlaczego opłaty za śmieci w Warszawie wzrosły? Wywiad z wiceprezydentem stolicy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 kwietnia 2021, 22:00
Warszawa
<p>Warszawa</p>/shutterstock
W Warszawie jak w soczewce skupiają się wszystkie problemy, które dotknęły gospodarkę odpadami w Polsce. Jesteśmy jedynym krajem w Europie, gdzie za poziomy odzysku odpowiadają gminy - mówi w rozmowie z DGP Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy, który odpowiada m.in. za gospodarowanie odpadami komunalnymi, architekturę i urbanistykę, fundusze europejskie, politykę mobilności i transportu.

Z Michałem Olszewskim rozmawiają Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak

Współpraca Anna Ochremiak

Wiadomo już, ile przeciętny warszawiak zapłaci od kwietnia za wywóz śmieci?

Jednoosobowe gospodarstwo zapewne mniej, niż wynosi dzisiejszy ryczałt – 65 zł. Mniej zapłaci też wiele gospodarstw dwuosobowych. Natomiast te 3-, 4-osobowe lub większe mogą zapłacić więcej, jeśli zużywają więcej wody, bo od tego będzie naliczona opłata. Izba Wodociągi Polskie wyliczyła, że mieszkaniec polskiego miasta zużywa średnio 2,5 m sześc. Z kolei GUS, którego danymi musieliśmy się posiłkować przy kalkulowaniu ryczałtu dla gospodarstw domowych niemających liczników, podaje 4 m sześc. na osobę. Ale w Warszawie to dotyczy 1,5–2 proc. gospodarstw.

A nie można było przyjąć np. 60 proc. z tych 4 m sześć.?

Dlaczego 60 proc., a nie 70 proc.? Orzecznictwo idzie w poprzek legislacji – samorząd nie ma pełnej swobody ustalania zasad, czego przykładem jest rozstrzygnięcie sądu administracyjnego z końca stycznia właśnie w sprawie Warszawy. Mimo wyraźnego zapisu w ustawie sąd zakwestionował swobodę samorządu różnicowania stawek w zależności od rodzaju zabudowy – jednorodzinnej lub wielorodzinnej.

To znaczy, że czteroosobowa rodzina mieszkająca w domu jednorodzinnym zapłaci teraz ponad 100 proc. więcej niż w zeszłym roku?

Jeśli nie ma licznika na wodę – tak. To jedyna możliwość, żeby naliczyć opłatę.

Ma pan dokładne wyliczenia, o ile średnio wzrośnie opłata w Warszawie?

Przy założeniu zużycia 2,5 m sześć. wody na mieszkańca, wynosiłaby około 32 zł.

Czyli trzykrotny wzrost w stosunku do 2016 r., gdy było 10 zł?

Tak. I dokładnie o tyle skoczył nam koszt gospodarki odpadami. W Łodzi wzrósł ponad trzykrotnie – z 7 zł do 34 zł, podobnie w Rzeszowie – z 10 zł na 32 zł. We Wrocławiu o 10 zł, czyli 30 proc. W Poznaniu, Lublinie i Krakowie ponad dwa razy.

A może dziś płacimy cenę za rewolucję śmieciową z 2013 r., kiedy mnóstwo firm zaproponowało dumpingowe ceny, nałapało kontraktów, a efekt jest taki, że mamy teraz lokalne oligopole wyrównujące rachunki?

Nie sądzę. Analizując koszty gospodarki odpadami w polskich gminach od 2012 r., widać, że ceny nie ulegały znaczącym zmianom do 2017 r. W 2015 r. kosztowała nas ona w skali kraju 4,2 mld zł, a w 2017 r. 4,9 mld zł. Na 2,5 tys. gmin taka różnica to jest nic. I nagle w 2018 r. zrobiło się 5,3 mld zł, w 2019 r. – 6,8 mld zł, a w 2020 r. – 9,3 mld.

Co się stało?

W Warszawie jak w soczewce skupiają się wszystkie problemy, które dotknęły gospodarkę odpadami w Polsce. To jest śrubowanie w ustawie warunków, jakie gminy muszą spełnić w zakresie selektywnej zbiórki i odzysku. Jesteśmy jedynym krajem w Europie, gdzie za poziomy odzysku odpowiadają gminy. Zasadniczo w Unii to obowiązek państw, a nie samorządów. W większości krajów członkowskich spada on na przedsiębiorców, którzy produkują odpady. Natomiast polski legislator pozbył się problemu, zrzucając wszystko na gminy.

fot. mat. prasowe

Michał Olszewski wiceprezydent Warszawy, odpowiada m.in. za gospodarowanie odpadami komunalnymi, architekturę i urbanistykę, fundusze europejskie, politykę mobilności i transportu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj