Obserwator Finansowy: Rekordowe wyniki finansowe przedsiębiorstw. Bezprecedensowy wzrost inwestycji. Prognozy zatrudnienia najwyższe w historii badania, ale i wyraźnie wyższe krótkookresowe oczekiwania inflacyjne – Te zdania opisują lipcowy szybki monitoring przedsiębiorstw. Jest jakaś klamra, która spina te rekordy?
Na czym jeszcze polegała specyfika tej sytuacji?
Zatem to nie była normalna recesja, ale zamrożenie i odmrożenie przy wysokim potencjale?
Duże i średnie przedsiębiorstwa osiągnęły jednak rekordową nadwyżkę finansową.
Jaki?
No właśnie, bo wcześniej mamy problem kosztów.
Ile taka sytuacja nadwyżki przychodów nad kosztami może potrwać?
A co do kosztów?
Z lipcowego raportu wynika, że zagregowana rentowność obrotu netto firm to aż 5,4 proc. czyli 3 punkty procentowe wyżej niż rok wcześniej. Co się złożyło na ten wynik?
Czy podobnie można wyjaśnić inwestycje firm? Wynik plus 18 proc. kwartał do kwartału jest najlepszy od 2011 roku.
„Spośród przedsiębiorstw, które dokonały reorientacji swoich kanałów sprzedaży i dystrybucji około dwie trzecie respondentów planuje powrócić do dotychczasowych rozwiązań po ustąpieniu pandemii” – czytamy we fragmencie dotyczącym e-handlu. Zaskoczył mnie ten sceptycyzm firm.
Czy istnieje ryzyko, że przedsiębiorcy są teraz nadmiernie optymistyczni?
Problem nadmiernego optymizmu w badaniach opinii to z definicji sytuacja, w której oczekiwania podmiotów są wyższe niż realizacja. Pod względem badawczym weryfikacja takiej hipotezy bywa jednak trudna – zwłaszcza ex ante, gdyż wówczas te oczekiwania trzeba porównać z jakimś „obiektywnym” wzorcem, np. formułowanym przez profesjonalnych analityków. W przypadku wyników SM NBP mamy ułatwione zadanie. Wskaźnik koniunktury jest bowiem różnicą odsetka ocen pozytywnych i negatywnych. I widzimy, że w naszej próbie nie mamy znaczącego wzrostu udziału optymistów, ale spadek odsetka ocen pesymistycznych. W dodatku, choć wskaźnik ocen sytuacji przedsiębiorstw wyraźnie wzrósł w stosunku do poprzedniego kwartału, kształtuje się jedynie nieco powyżej długookresowej średniej. I to naturalnie nie we wszystkich branżach.
Myślę, że wynikają z tego dwa wnioski. Po pierwsze, firmy mają świadomość, że część bardzo dobrych wyników finansowych, czy znakomitej płynności jest rezultatem nietypowych okoliczności. Oceniając, dobrze, swą sytuację nie przeceniają jednak ich znaczenia. Po drugie, ta pewna powściągliwość i racjonalność ocen oraz oczekiwań przedsiębiorstw stanowi także dobre zabezpieczenie, istotnie zmniejszające ryzyko przegrzania koniunktury.
– Rozmawiał Marek Pielach
