6 procent bezrobocia. Symboliczna granica została przekroczona
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego stopa bezrobocia rejestrowanego w styczniu 2026 r. wzrosła do 6,0 proc. To o 0,3 pkt proc. więcej niż miesiąc wcześniej i aż o 0,6 pkt proc. więcej niż rok temu. Ostatni raz podobny poziom notowano jesienią 2021 r., w okresie wychodzenia gospodarki z pandemicznego szoku.
W urzędach pracy zarejestrowanych było 934,1 tys. osób bez zatrudnienia, to o ponad 46 tys. więcej niż w grudniu. W ujęciu rocznym liczba bezrobotnych wzrosła o 11,5 proc., a wzrost trwa już ósmy miesiąc z rzędu. W styczniu nie było ani jednego powiatu, w którym stopa bezrobocia spadłaby.
Ekonomiści zwracają uwagę na klasyczne czynniki sezonowe: zimowe zahamowanie budownictwa, wstrzymanie części programów aktywizacyjnych oraz chłodną zimę ograniczającą aktywność firm. Jak podkreśla Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, sam wzrost bezrobocia w styczniu nie powinien jeszcze wywoływać paniki. Problem w tym, że sezonowość nie tłumaczy wszystkiego.
Firmy nie zwalniają masowo. One przestały zatrudniać
Znacznie bardziej alarmująca jest strona popytowa rynku pracy. W styczniu pracodawcy zgłosili do urzędów pracy zaledwie 26,3 tys. wolnych miejsc pracy. Rok wcześniej było ich ponad 88 tys. To dziesiąty miesiąc z rzędu wyraźnie poniżej wieloletniej normy wynoszącej 70–90 tys. ofert miesięcznie.
Warto przy tym zaznaczyć, że dane dotyczą wyłącznie ofert zgłaszanych do urzędów pracy i nie obejmują całego rynku rekrutacyjnego. To jednak właśnie ten segment, monitorowany w sposób ciągły i porównywalny w czasie, stanowi podstawę ocen formułowanych przez KIG i pozwala obserwować długoterminowe trendy.
Krajowa Izba Gospodarcza nie pozostawia wątpliwości: to już nie jest chwilowe wahnięcie. Rynek pracy w 2025 r. był pod względem liczby ofert najsłabszy od co najmniej 15 lat. Firmy nie reagują jeszcze masowymi zwolnieniami, ale wstrzymują rekrutacje i zamrażają decyzje o rozwoju.
To klasyczny sygnał wyprzedzający. W przeszłości podobne zachowanie pracodawców poprzedzało spowolnienie gospodarcze z opóźnieniem kilku kwartałów.
Oferty pracy zgłoszone do urzędów – jak bardzo spadły
| Miesiąc | Liczba ofert pracy | Zmiana r/r |
| Styczeń 2025 | 88 500 | — |
| Grudzień 2025 | 20 800 | -76% |
| Styczeń 2026 | 26 300 | -70% |
| Historyczna norma | 70 000–90 000 | — |
Źródło: GUS, Krajowa Izba Gospodarcza, dane za styczeń 2026 r.
Przemysł traci etaty. Motoryzacja i górnictwo na czele
Dane o zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw potwierdzają narastającą presję. Przeciętne zatrudnienie w firmach zatrudniających powyżej 9 osób spadło w styczniu o 0,8 proc. rok do roku.
Najmocniejsze cięcia dotyczą przemysłu: produkcja pojazdów samochodowych, przyczep i naczep zanotowała spadek o 3,6 proc. rok do roku. To największy spadek wśród głównych działów. Górnictwo i wydobycie skurczyło się o 3,4 proc. Oba sektory mają duże znaczenie dla eksportu i regionalnych rynków pracy. Dodatkowym sygnałem ostrzegawczym są zapowiedzi zwolnień grupowych,164 zakłady zgłosiły plany redukcji obejmujące 22,8 tys. pracowników.
Polska dwóch prędkości
Mapa bezrobocia pokazuje narastające różnice regionalne. Wielkopolska utrzymuje stopę bezrobocia na poziomie 3,8 proc., podczas gdy warmińsko-mazurskie zbliża się do granicy 10 proc. Wyraźne wzrosty notują też regiony przemysłowe, Śląsk i Łódzkie, gdzie restrukturyzacja ciężkiego przemysłu zaczyna być coraz bardziej odczuwalna.
Rynek pracy w liczbach – styczeń 2026
| Wskaźnik | Styczeń 2026 | Zmiana |
| Stopa bezrobocia | 6,0% | +0,3 pp. m/m |
| Liczba bezrobotnych | 934,1 tys. | +46,2 tys. m/m |
| Nowo zarejestrowani | 118,5 tys. | +24,9 tys. m/m |
| Nowe oferty pracy | 26,3 tys. | -62,2 tys. r/r |
| Zakłady planujące zwolnienia | 164 | 22,8 tys. osób |
| Bezrobotni bez prawa do zasiłku | 85,9% | — |
| Najniższe bezrobocie | 3,8% (Wielkopolska) | — |
| Najwyższe bezrobocie | 9,9% (warm.-maz.) | — |
Źródło: GUS, MRPiPS, dane za styczeń 2026 r. opublikowane 24.02.2026.
Co to oznacza dla gospodarki
Na krótką metę możliwe jest sezonowe odbicie wiosną. Budownictwo i rolnictwo wrócą do pracy, część bezrobotnych wyrejestruje się z urzędów. Problem ma jednak charakter strukturalny. Popyt na pracę pozostaje słaby, a firmy wstrzymują decyzje inwestycyjne.
Prognozy na koniec 2026 r. nie zakładają powrotu do rekordowo niskiego bezrobocia sprzed dwóch lat. KIG oczekuje 6,1 proc. w grudniu, Bank Pekao natomiast 5,7 proc. To oznacza stabilizację na wyższym poziomie, a nie szybkie odbicie.
Dla niemal 86 proc. bezrobotnych, którzy nie mają prawa do zasiłku, każdy miesiąc bez pracy pogłębia presję finansową. Przy obecnej relacji, ponad 35 kandydatów na jedno wolne miejsce, pozycja negocjacyjna pracowników wyraźnie słabnie.
Źródła: GUS (dane z 24.02.2026), MRPiPS, Krajowa Izba Gospodarcza, Konfederacja Lewiatan.