We wtorek odbyło się połączone posiedzenie Parlamentarnego Zespołu do spraw Polityki Migracyjnej i Integracyjnej oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Pomocy Humanitarnej i Międzynarodowego Prawa Humanitarnego.

Poświęcone było kryzysowi uchodźczemu po przejęciu władzy w Afganistanie przez talibów oraz na granicy polsko-białoruskiej, gdzie po stronie białoruskiej od kilkunastu dni koczuje grupa migrantów.

Reklama

Dyrektor Departamentu Pomocy Socjalnej Urzędu ds. Cudzoziemców Szymon Hajduk poinformował podczas obrad, że obecnie w Polsce przebywa 749 osób ewakuowanych z Afganistanu, ale "sytuacja jest bardzo dynamiczna i zmienia się w czasie". Pierwszy transport lotniczy z Afganistanu, przypomniał, miał miejsce 18 sierpnia.

Obecnie, jak dodał, osoby które przyleciały z Afganistanu przebywają w ośrodkach kwarantanny - obiekty te są na terenie województw: warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego i podlaskiego. W tych obiektach cudzoziemcy zostali przebadani pod kątem covidowym.

Po zakończeniu kwarantanny osoby ewakuowane z Afganistanu, jak zapowiedział dyrektor Hajduk, otrzymają zakwaterowanie w ośrodkach szefa Urzędu ds. do Cudzoziemców. Obecnie tych ośrodków jest siedem. Ośrodki te, jak dodał, są w stanie przyjąć jeszcze drugie tyle uchodźców z Afganistanu.

Urząd jest też w stanie zapewnić uchodźcom zakwaterowanie i wyżywienie, a także wsparcie finansowe. Będą również rozpatrywane wnioski uchodźców z Afganistanu o ochronę międzynarodową na terytorium RP.

Posłanki Hanna Gill-Piątek (Polska 2050) i Wanda Nowicka (Lewica) pytały, kto odpowiada za zachowanie Straży Granicznej na granicy polsko-białoruskiej i dlaczego uniemożliwiono przebywającym tam migrantom złożenie wniosku o ochronę międzynarodową. Obecni na posiedzeniu dyrektor z Urzędu ds. Cudzoziemców i uczestniczący zdalnie naczelnik wydziału z MSZ nie potrafili jednak odpowiedzieć na te pytania.

W Usnarzu Górnym, na granicy polsko-białoruskiej, po stronie Białorusi, od kilkunastu dni koczuje grupa migrantów, m.in. z Iraku, Syrii i Afganistanu; osoby te nie są wpuszczane do Polski, granicę zabezpiecza Straż Graniczna i żołnierze. Migranci nie chcą wracać na Białoruś. Według ostatnich informacji Straży Granicznej grupa liczy obecnie 24 osoby.

We wtorek rano do Warszawy przyleciał już 11. samolot z ewakuowanymi z Kabulu stu kilkunastoma osobami na pokładzie - poinformował wiceszef MSZ Marcin Przydacz. Jak mówił w TVP Info, w sumie jak dotąd udało się już ewakuować w sumie 750 osób.

Przydacz podkreślił, że ewakuacja w pierwszej kolejności dotyczyła Polaków, w drugiej kolejności byli to współpracownicy ambasady i ich rodziny, a w trzeciej kolejności są to współpracownicy polskiego kontyngentu.

Po tym, jak Stany Zjednoczone wycofały większość swoich wojsk z Afganistanu, dużą część terytorium tego kraju zajęli talibowie. W niedzielę 15 sierpnia wkroczyli do stolicy kraju Kabulu i przejęli kontrolę nad pałacem prezydenckim. Państwa UE i NATO ewakuują swych obywateli oraz swoich współpracowników z Afganistanu.