Woś: Wszystkie ludzkie migracje mają niemały wymiar ekonomiczny [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 września 2021, 21:59
Migranci na granicy polsko - bialoruskiej w Usnarzu Górnym
<p>Migranci na granicy polsko - bialoruskiej w Usnarzu Górnym</p>/Agencja Gazeta
Niektórzy pewnie uznają ten tekst za oburzający. Inni za niepotrzebny, a jeszcze inni za szkodliwy. Tak dzieje się zawsze, gdy rzecz dotyczy migracji. Ale przecież te wszystkie (większe oraz mniejsze) wędrówki ludzi mają wymiar ekonomiczny. I to niemały. Trzeba więc je badać i analizować. Nawet jeśli wnioski nie są po naszej myśli.

Mamy więc nowy tekst norweskiej ekonomistki Karen Heleny Ulltveit-Moe z Uniwersytetu w Oslo i jej doktoranta Torje Hegny. Praca jest próbą zwrócenia uwagi na problem nieoczekiwanego spadku dynamiki inwestycji w badania i rozwój (R&D), odnotowanego w norweskiej gospodarce w minionej dekadzie. Autorzy wiążą go z wielkim napływem migrantów zarobkowych po 2004 r., co miało związek z akcesją krajów Europy Środkowo-Wschodniej do UE. Bo choć Norwegia członkiem Wspólnoty nie jest, stanowi część Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a co za tym idzie – jednolitego rynku.

Treść całego felietonu można przeczytać w piątkowym, weekendowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w eDGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj