Sprawiedliwe podatki są jak yeti

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 sierpnia 2021, 07:58
podatki
<p>Podatki</p>/Shutterstock
W wielu sprawach publicznych, a ostatnio w szczególności w kwestiach wprowadzenia Polskiego Ładu, nieustannie obecny jest jeden argument – sprawiedliwości.

Posługują się nim politycy i ekonomiści, z natury w taki sposób, z którym trudno dyskutować. Podwyżka podatków ma więc być sprawiedliwa? Pytanie dla kogo i właściwie dlaczego?

Większość sporów między lewicą a liberałami toczy się w istocie o pojęcie sprawiedliwości. Wyrównywanie nierówności w dochodach poprzez system podatkowy może być uznane za sprawiedliwe lub niesprawiedliwe. Bez uzgodnienia definicji wszelkie spory pozostaną bez konkluzji i żadna ze stron nie przekona drugiej, za to wszyscy będą przekonani o własnej racji moralnej. Główną różnicą w sporze jest wiara w sprawczą rolę rządu. Lewica ma tendencję do wykorzystywania rządu do tworzenia lepszego społeczeństwa o mniejszych nierównościach społecznych. W Polsce liberałowie, a w Stanach Zjednoczonych libertarianie uważają raczej, że rolą rządu jest po prostu ochrona podstawowych praw obywateli do wolności i własności, czyli fundamentu liberalnego porządku ekonomicznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj