Mowa o wstępnej wersji, którą skierowano do konsultacji w ramach Rady Dialogu Społecznego. Pod koniec września rząd przyjmie finalny projekt budżetu i skieruje go do Sejmu. Posłowie nie mogą zmienić założonej przez rząd wielkości deficytu, lecz jeśli zaproponują nowe dochody, to mogą wpisać i więcej nakładów.
Projekt przewiduje wzrost wydatków o 3,9 proc. w porównaniu z planem na ten rok. To wzrost nominalny, który – wiele na to wskazuje – może okazać się niewystarczający, by pokryć tempo wzrostu cen. Co oznacza, że realnie ogólna kwota wydatków budżetowych nie wzrośnie (a jeśli nawet, to w minimalnym stopniu). Co będzie powodem do zadowolenia dla zwolenników „małego państwa”: udział wydatków budżetowych w PKB spadnie do 18,6 proc. Będzie najmniejszy od 2019 r.
Treść całego artykułu można przeczytać w piątkowym, weekendowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w eDGP.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
