Narodowy Bank Polski w poniedziałek opublikował dane dotyczące inflacji bazowej w lipcu 2021 r. Wynika z nich, że inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 3,7 proc. wobec 3,5 proc. miesiąc wcześniej, inflacja po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 4,7 proc. wobec 4,0 proc. miesiąc wcześniej, a inflacja po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 3,3 proc. wobec 2,9 proc. miesiąc wcześniej. Z danych banku centralnego wynika, że tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 3,6 proc. wobec 3,1 proc. miesiąc wcześniej. Podstawowy wskaźnik inflacji w lipcu wyniósł zaś 5 proc.

„Najczęściej używanym przez analityków wskaźnikiem jest wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii. Pokazuje on tendencje cen tych dóbr i usług, na które polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny ma relatywnie duży wpływ. Ceny energii (w tym paliw) są bowiem ustalane nie na rynku krajowym, lecz na rynkach światowych, czasem również pod wpływem spekulacji. Ceny żywności w dużej mierze zależą m.in. od pogody i bieżącej sytuacji na krajowym i światowym rynku rolnym” – napisano w komunikacie NBP.

Jak poinformował bank centralny, co miesiąc wylicza on cztery wskaźniki inflacji bazowej, co pomaga zrozumieć charakter inflacji w Polsce.

„Przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizie są poddawane zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka. To pozwala lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Pozwala też określić, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim jest kształtowana np. przez krótkotrwałe zmiany cen wywołane nieprzewidywalnymi czynnikami” – wyjaśnił NBP w komunikacie.

Reklama