Na stronie Politechniki Krakowskiej pojawiła się ekspercka rozmowa z dr hab. inż. Stanisław Rybicki, prof. Politechniki Krakowskiej. Rozmowa dotyczy polskich wodociągów oraz tego, gdzie leżą prawdziwe słabości systemu i co grozi nam w dobie zmian klimatu.
Czy Kraków jest gotowy na kryzys wodny?
Bezpieczeństwo dostaw wody – jak podkreślił Rybicki – staje się dziś częścią bezpieczeństwa państwa. Ekspert wskazał, że zmiany klimatu, cyberataki i rosnące ryzyko przerw w dostawach energii wymuszają nowe podejście do infrastruktury wodnej. Pytany o gotowość miasta na kryzys wodny, ekspert ocenił ją pozytywnie.
"Tak, Kraków jest dobrze przygotowany, choć skala tego przygotowania zależy od charakteru zagrożenia" - powiedział Rybicki.
System opiera się na kilku źródłach wody oraz zbiornikach retencyjnych, które zapewniają stabilność dostaw nawet przy problemach energetycznych. Miasto funkcjonuje w oparciu o podział na strefy i system połączeń między nimi.
"1000 studni" – projekt bez realnych podstaw
W Krakowie pojawił się projekt uchwały przygotowany przez Społeczny Komitet Rozwoju Krakowa dotyczący budowy tysiąca awaryjnych studni z pompami ręcznymi. Odnosząc się do pomysłu budowy rozproszonej sieci studni awaryjnych, ekspert przekazał, że wszystko zależy od punku widzenia.
"Z punktu widzenia zainteresowania i włączenia społeczeństwa – tak, bo wskazuje, że Krakowianie myślą o tym. Ale z punktu widzenia zaopatrzenia w wodę w warunkach kryzysowych, to w ogóle nie tędy droga" - powiedział.
"To jakby chcieć zaopatrzyć Kraków w wodę z kałuży" - dodał.
Według eksperta, lokalne zasoby wód podziemnych są niewystarczające, a jakość wody z płytkich warstw nie spełnia norm pitnych. Pytany o przykład Berlina, który ma ponad 2 tys. takich studni, ocenił, że porównanie Krakowa z Berlinem jest całkowicie nietrafione. Dodał, że niemiecka stolica korzysta z zupełnie innych warunków hydrogeologicznych i zasobów wód podziemnych niż Kraków.
Co zamiast studni? Ekspert wskazuje na system wodociągowy i technologię
Przypomniał, że infrastruktura wodna w Polsce jest regularnie celem cyberataków. Jednocześnie duże wodociągi – jak krakowskie – mają wyspecjalizowane systemy zabezpieczeń i możliwość pracy w trybie awaryjnym bez sieci. Zdaniem Rybickiego kluczowe są inwestycje w odporność systemową.
"Musimy iść w kierunku odpornego systemu wodociągowego - powiedział.
Wskazał m.in. na:
- zwiększenie nakładów na cyberbezpieczeństwo,
- monitoring i zabezpieczenia energetyczne,
- mobilne stacje uzdatniania wody,
- zabezpieczenia energetyczne,
- systemy oparte na sztucznej inteligencji,
- szybkie przełączanie systemów w tryb ręczny w razie cyberataku.
Zmiany klimatyczne. Polska musi przygotować się zarówno na niedobór wody, jak i jej nagłe nadmiary
Odnosząc się do zmian klimatycznych wskazał, że te powodują coraz większą skrajność zjawisk.
"Tak, będziemy lawirować między suszą a powodziami, bo to dwie strony tego samego medalu" - powiedział.
Ekspert podkreślił, że Polska musi przygotować się zarówno na niedobór wody, jak i jej nagłe nadmiary.
Jak się przygotować?
Zapytany o to, co mogą zrobić sami mieszkańcy, przekazał, że przede wszystkim powinni zgromadzić zapas wody pitnej na trzy doby.
"Wystarczy butelkowana woda lub przegotowana woda z kranu w szczelnych pojemnikach. Warto też posiadać przenośne filtry turystyczne, nie dzbankowe, tylko takie dedykowane do picia ze strumieni. To rozwiązanie awaryjne, ale pozwala przetrwać najgorsze sytuacje. Zbieranie deszczówki do podlewania ogrodu odciąża system w okresach suszy, ale to nie jest woda do picia. Najważniejsza jest świadomość: Nie pić wody z nieznanych źródeł, nie polegać bezkrytycznie na przydomowych zbiornikach jako źródle wody pitnej, ponieważ domowy zbiornik w dłuższym terminie jest niebezpieczny. Woda po kilkudziesięciu godzinach traci właściwości bakteriobójcze" - przekazał.
Specjalizuje się w tematach z pogranicza bezpieczeństwa, finansów i technologii. Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. na Dziennik.pl i Forsal.pl.
