Metro niemal gotowe
Wydaje się, że wszystko jest już prawie gotowe. Na budowie stacji Chrzanów (C02), na drugiej linii warszawskiego metra, podczas zwiedzania dla mediów wszyscy wydawali się spokojni. Wykonawca – firma Gulermak – ma czas do 8 listopada, jednak już teraz wiele prac udało się zakończyć.
Najważniejszą informacją jest to, że na budowie jest już docelowe zasilanie. Jeszcze kilka miesięcy temu brak przyłącza był poważnym problemem.
Przy wejściu do środkowej z trzech budowanych stacji ustawiono już charakterystyczny znak „M”. Są też schody ruchome oraz – przed peronem – zafoliowane kasowniki. Posadzka została ułożona w 90 proc., a na peronie trwa montaż tzw. ścian zatorowych, które nadadzą stacji jej docelowy wygląd. Prace mają zakończyć się w ciągu miesiąca.
Metro w polu
Trzy stacje na Bemowie (Lazurowa, Chrzanów i Karolin) będą miały proste, szare wnętrza. Mają wyglądać niemal identycznie. W tym miejscu miasto nie chciało rozbudowywać stacji np. o podziemne galerie handlowe ani dodawać spektakularnych elementów wystroju. Chodzi o efekt czysto użytkowy – by można było szybko wsiąść do pociągu i dojechać do centrum.
Zresztą osiedle Chrzanów, gdzie dobiega końca budowa dwóch z trzech stacji nowego odcinka, zmieniło się diametralnie. Gdy w 2018 roku podpisywano kontrakt na prace, były tam pola uprawne i nieliczne domy. Teraz dominuje zwarta zabudowa – cztero- i pięciopiętrowe bloki, których mieszkańcy czekają na uruchomienie metra.
Kiedy pojadą pierwsze pociągi?
– Trzecia szyna jest już w całości ułożona. Przygotowujemy się do testów z pociągami. Odbędą się one najpóźniej na przełomie sierpnia i września – mówi Bartosz Sawicki, rzecznik Gulermaka. – Jesteśmy w kontakcie z nadzorem budowlanym, sanepidem i strażą pożarną. Przekazujemy pierwsze dokumenty już teraz, żeby inspektorzy mogli zapoznać się z dokumentacją. Pierwsze wizyty na stacjach już się odbywają – dodaje.
Pod koniec lata do tunelu wjadą pociągi testowe. Na razie „trenują” na Stacji Techniczno-Postojowej Mory, która została zbudowana na końcu odcinka. Tam przejechał już skrajnik sprawdzający układ torów oraz ewentualne niedoskonałości.
Jesienią na nowym odcinku M2 rozpoczną się właściwe testy. W tym czasie zostanie zburzona ścianka oddzielająca stary i nowy odcinek.
Najpierw stacje, potem zajezdnia?
Metro Warszawskie zdecydowało się na nietypowy sposób odbioru inwestycji. Najpierw skupi się na tunelach i stacjach, które mają zostać uruchomione w pierwszej kolejności. Dopiero później przyjdzie czas na odbiór zajezdni. Dzięki temu pociągi będą mogły szybciej zacząć wozić pasażerów.
– Każdy z obiektów posiada oddzielne pozwolenie na budowę. Możemy uruchomić najpierw stacje, a potem STP Mory. Na pierwszym etapie skupiamy się na oddaniu stacji, żeby na przełomie roku – miejmy nadzieję – pasażerowie mogli z nich korzystać. Następnie skupimy się na sprawnym odbiorze Stacji Techniczno-Postojowej, która ma ponad 30 hektarów – mówi „Forsalowi” Anna Bartoń, rzeczniczka Metra Warszawskiego.
- To, póki co, ostatni odcinek drugiej linii metra. W zeszłym roku Rada Miasta zadecydowała o wydłużeniu jej o trzy stacje do Ursusa Niedźwiadka. Cała druga linia metra powstała z funduszy europejskich. Ten odcinek otrzymał 40 proc. dofinansowania. Gdybyśmy polegali wyłącznie na środkach własnych, dopiero ruszałaby budowa odcinka centralnego – zaznaczył Maciej Fijałkowski, sekretarz m.st. Warszawy.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
