Porażka w Rzeszowie obnażyła kryzys w rządowej koalicji. Jak PiS z tego wybrnie?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 czerwca 2021, 22:47
Jarosław Kaczyński
<p>Wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński</p>/PAP
Choć Prawo i Sprawiedliwość chwali się dziś obaleniem wniosków o wotum nieufności wobec swoich ministrów i wicemarszałka, to takich głosowań się nie wygrywa – można je tylko przegrać.

Dopóki istnieje większość zdolna do rządzenia, powinna to być rutyna. Głosowania dały natomiast PiS możliwość przetestowania nowego układu w Sejmie. Było to też symboliczne zamknięcie pandemicznej fazy polityki – z dużymi nadziejami opozycji na rozbicie Zjednoczonej Prawicy i przyspieszone wybory. Jarosław Gowin, na którego wyjście z rządu liczyli liderzy Koalicji Obywatelskiej, poparł jednak PiS. Ten pokazał nową większość.

Głosowania ujawniły zmianę układu sił wewnątrz obozu władzy. Kaczyński przeszedł od fazy gry na trzech fortepianach – PiS, Porozumienie i Solidarna Polska – do dyrygowania orkiestrą. Gabinetowy styl podejmowania decyzji za pośrednictwem rady koalicji zamieni się w konferencyjny.

Na początku kadencji przepchnięcie przez Sejm ważnych projektów wymagało zgody Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry. Na ogół osiągano ją właśnie na posiedzeniach rady koalicji. Jeśli zgody na projekty nie było, to kończyły one swój bieg – tak było np. w sprawie planu likwidacji trzydziestokrotności czy przepisów o bezkarności urzędników za działania w walce z pandemią. Teraz grono, z którym trzeba uzgadniać propozycje, jest znacznie szersze. Doszli przywódcy dwóch ugrupowań: Adam Bielan z rozłamowcami z Porozumienia, który utworzył Partię Republikańską, oraz Paweł Kukiz, który niedawno zawarł umowę programową z PiS. Są jeszcze czterej posłowie niezależni: Zbigniew Ajchler, Lech Kołakowski, Łukasz Mejza i Monika Pawłowska. W efekcie większość popierająca rząd urosła z 235 posłów na początku kadencji do 239–240 posłów. To wiadomość, która może dawać komfort prezesowi PiS i premierowi, gdy do Sejmu trafią pierwsze projekty Polskiego Ładu.

Jednak nie da się wykluczyć, że nowy styl podejmowania decyzji w praktyce okaże się dużo bardziej uciążliwy niż poprzedni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: PiSpolityka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj