Opozycyjne albo-albo [FELIETON]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 października 2021, 15:00
Sala obrad Sejmu
Shutterstock
Mit jedności polskiej opozycji wyśmiał w ostatnim numerze „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz. Trafnie punktuje, że u podstaw mitu leży przekonanie o istnieniu uśpionego wielkiego elektoratu antypisowskiego. Śpi? No to budźmy go, jeszcze głośniej krzyczmy o dyktaturze Kaczyńskiego, jeszcze głośniej wyrażajmy nasze moralne oburzenie – podśmiewa się ofiara perfidnego Albionu.

Łatwo wszakże zauważyć, że pod słowem „opozycja wobec rządów PiS” kryją się różne podmioty i różne, by tak powiedzieć współcześnie, wrażliwości. „Oburzeni” na PiS nie są jedyni. Mamy i takich, którzy uważają, że w gruncie rzeczy partia ta wysługuje się Brukseli. Mamy i takich, którzy chcieliby utrzymania wszystkich reform obozu Zjednoczonej Prawicy, tylko po prostu nie mogą już znieść tych butnych i zakłamanych gąb wiecznie wołających „Jeść! Jeść!”. Mamy i takich, którzy negują istnienie kobiet i mężczyzn, a także takich, którzy chcą trzymać macki gender z dala od własnej rodziny (oraz wędkarstwa).

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj