Marsz 4 czerwca. Ilu Polaków zadeklarowało udział w proteście? [SONDAŻ]

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
4 czerwca 2023, 13:33
Donald Tusk, Lech Wałęsa, Rafał Trzaskowski
Donald Tusk, Lech Wałęsa, Rafał Trzaskowski/PAP
Serwisy internetowe Infor: infor.pl, forsal, dziennik.pl i gazetaprawna.pl zapytały internautów czy wezmą udział w marszu 4 czerwca. Oto wyniki ankiety.

Wśród 3135 osób, które wzięły udział w sondzie, 41 proc. zadeklarowało, że dołączy 4 czerwca do marszu ulicami Warszawy, a 59 proc. pozostanie w domu.

Marsz 4 czerwca. Skąd przyjadą uczestnicy?

Z badania wynika, że w marszu 4 czerwca Warszawiacy będą stanowili mniejszość. W proteście będzie uczestniczyć 35 proc. mieszkańców stolicy, a 65 proc. zignoruje to wydarzenie (próba N=1212). Natomiast aż 44 proc. mieszkańców innych części Polski zadeklarowało, zadeklarowało swój udział w wydarzeniu. Pozostałe 56 proc. nie pojawi się w stolicy (próba N=1923).

Marsz 4 czerwca. Udział w marszu 4 czerwca
Udział w marszu 4 czerwca/Agnieszka Babik

Marsz 4 czerwca. Wiek protestujących?

Aż 56 proc. osób 50+ zadeklarowało, że weźmie udział w marszu 4 czerwca. Większość z nich przyjedzie spoza Warszawy. Zaledwie 9 proc. osób w wieku 18-29 lat wykazało zainteresowanie wzięciem udziału proteście, w większości byli to młodzi Warszawiacy.

Marsz 4 czerwca. Wiek respondentów
Wiek respondentów/Agnieszka Babik

Marsz 4 czerwca. Wykształcenie protestujących

Opozycja cieszy się największym poparciem wśród osób z wyższym wykształceniem. Widać to również w sondażu dotyczącym marszu 4 czerwca. Chęć wzięcia udziału w proteście zadeklarowało aż 70 proc. najlepiej wykształconych Polaków.

Marsz 4 czerwca. Udział Warszawiaków w a
Udział Warszawiaków w marszu 4 czerwca/Agnieszka Babik

Marsz 4 czerwca. Warszawiacy czy przyjezdni?

W ankiecie wzięło udział 38 proc. mieszkańców stolicy, a pozostałe 62 proc. internautów mieszka w całej Polsce. 

O komentarz do powyższej ankiety poprosiliśmy prof. Antoniego Dudka i prof. Ewę Marciniak

prof. Antoni Dudek politolog UKSW 

Jeśli chodzi o znaczenie marszu, wszystko zależy od frekwencji. Im będzie wyższa, tym jego znaczenie będzie większe.  Prawda jest taka, że jeśli pojawi się dużo ludzi, to zrobi wrażenie i to będzie psychologiczny impuls popychający opozycję do przodu. Wiele będzie zależało od tego, kto się pojawi na marszu i co tam powie. 

Największy efekt byłby gdyby w trakcie marszu wystąpili liderzy czterech opozycyjnych ugrupowań z przesłaniem, że choć nie  idziemy na wspólnych listach, ale stworzymy wspólny rząd. Natomiast jeśli frekwencja będzie słaba i przemawiał będzie sam Tusk, to niewiele z tego wyjdzie.  

prof. Ewa Marciniak politolog z UW 

Przesłanie marszu jest politycznie zgrabnie sformułowane, że jest i przeciw czemuś i za czymś.  Na ogół sformułowanie przeciw jest bardziej mobilizujące, to przeciwko czemu protestujemy, jest namacalne. Protestujemy, bo jest drogo, bo to dotyczy codziennych doświadczeń. Ale jest też druga część dla tych, którzy zwracają uwagę na szerszy kontekst społeczno polityczny na miejsce Polski to dla tych, którzy np. określają się jak Europejczycy. To działa mobilizująco na tę grupę. Jak widać przesłanie łączy pragmatyzm przeciwko czemuś, z idealizmem za czymś, za ideą europejskości. Takie podwójne przesłanie może wpływać pozytywnie na liczebność protestu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj