Każdy szanujący się polityk wrzuca w kampanii zdjęcia z wykopków czy dożynek, ale wyborcze propozycje dla rolnictwa i wsi pokazują, że partie nie doceniają skali ich problemów.
Choć mieszkańcy wsi nie stanowią już większości elektoratu, wciąż mogą zadecydować o wyniku wyborów. Zwłaszcza że w naszym systemie proporcjonalnie więcej mandatów w przeliczeniu na głosy zgarnia się właśnie na prowincji – to zresztą jedna z przyczyn, dla których Jarosław Kaczyński wystartuje w Świętokrzyskiem.
Donald Tusk ma nadzieję, że biorąc na pokład Agrounię Michała Kołodziejczaka, uda mu się uszczknąć część wiejskiego tortu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Marcin Kędzierski
Marcin Kędzierski, publicysta, doktor nauk ekonomicznych, adiunkt w Katedrze Stosunków Międzynarodowych UEK, członek Polskiej Sieci Ekonomii i ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, Fot. Wojtek Górski
Zobacz
|
