Mastalerek: Od wyników wyborów prezydenckich w 2025 r. będzie zależało przetrwanie PiS

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 grudnia 2023, 09:53
Marcin Mastalerek
Marcin Mastalerek przestrzega przed rozpadem PiS/Agencja Wyborcza.pl
PiS nie znajdzie już takiego kandydata na prezydenta jak Andrzej Duda, a od tych wyborów będzie zależało przetrwanie PiS. Jeśli PiS popełni błąd PO z 2020 roku i wystawi kogoś takiego jak Małgorzata Kidawa-Błońska to rozpocznie się rozpad i zjazd PiS - ocenił w poniedziałek w RMF FM szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek.

Mastalerek zapytany kogo PiS powinno wystawić w najbliższych wyborach prezydenckich, ocenił, że "będzie to bardzo trudna sytuacja, bo takiego drugiego (jak Andrzej Duda - PAP) nie znajdą".

Najlepszy kandydat 

"Nie znajdą takiego kandydata jak Andrzej Duda, a od tych wyborów będzie zależało przetrwanie Prawa i Sprawiedliwości. (...). Jeśli PiS popełni błąd PO z 2020 roku i wystawi kogoś takiego jak Małgorzata Kidawa-Błońska, to rozpocznie się rozpad i zjazd Prawa i Sprawiedliwości" - dodał.

Według Mastalerka, na półtora roku przed wyborami trudno mówić o personaliach. Ale - dodał - PiS powinien wystawić człowieka z młodszego pokolenia. "Wybory w 2023 roku pokazały, że kandydaci koło 40-stki robią lepsze wyniki" - zauważył.

Hołownia zagrożony?

Zdaniem Mastalerka jeśli PiS wystawi dobrego kandydata na prezydenta, to Szymon Hołownia nie ma najmniejszych szans na wejście do drugiej tury".

Pycha kroczy przed upadkiem

Szef gabinetu prezydenta był też pytany, dlaczego PiS utraciło władzę. "PiS nie zrozumiało jeszcze, dlaczego przegrało wybory i myślę, że minie jeszcze wiele miesięcy, zanim zrozumie. Od tego, czy zrozumie, wyciągnie prawidłowe wnioski i się zmieni będzie zależała ich dalsza przyszłość" - powiedział Mastalerek.

Przypomniał, że we wrześniu mówił, że największym zagrożeniem dla PiS była pycha. "Jeśli nie przeprowadzą dobrej końcówki, wyciągną złe wnioski z wakacji - bo w wakacje im dobrze szło - już wówczas ustalili słabe listy wyborcze" - podkreślił.

Co z in vitro?

Minister został też zapytany, czy prezydent podpisze ustawę o finansowaniu in vitro. Zaznaczył, że będzie o tym decydował i informował prezydent Duda. "Z moich rozmów, które przeprowadziłem z prezydentem wynika, że nie będzie tego projektu blokował. Zobaczymy jaki projekt ostatecznie znajdzie się na biurku" - odpowiedział. 

autor: Rafał Białkowski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj