Rachunki grozy 2026! Pellet dwa razy droższy od pomp ciepła. Eksperci wyliczyli, ile tracisz każdego miesiąca.

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
6 lutego 2026, 07:11
Pellet a pompy ciepła
Pellet a pompy ciepła/AI - GP Chat
Wyjątkowo mroźny początek 2026 roku przyniósł nie tylko śnieg i minusowe temperatury, ale też rekordowe rachunki za ogrzewanie. Sytuację komentują dla nas eksperci branży grzewczej ze Stiebel Eltron Polska.

Pellet jak luksusowy towar. „Ceny osiągają rekordy”

„Choć do końca niezwykle intensywnego sezonu grzewczego pozostają jeszcze niemal trzy miesiące, to już dzisiaj można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że to pompy ciepła okażą się zwycięzcą pojedynku na niskie rachunki” podkreśla Rafał Krasowski, ekspert branży grzewczej ze Stiebel Eltron Polska. Zimowa rzeczywistość szybko weryfikuje, kto za ciepło płaci mniej, a kto łapie się za głowę patrząc na ceny pelletu czy drewna. A te, jak się okazuje, poszybowały ostro w górę.

„Jak wynika z moich obserwacji, w styczniu były dwa momenty skoku cen pelletu, który w krótkim okresie podrożał łącznie o 15 proc. A podwyżka, która nastąpiła w ostatnich dniach sprawia, że łączny wzrost od początku roku sięgnął już 20 proc.” – wylicza Rafał Krasowski.

Pellet, piec, ogrzewanie, ciepło

Ekspert przypomina, że „zimą 2022/2023 cena certyfikowanego pelletu kształtowała się powyżej 2,5 tys. zł za tonę. Obecnie sytuacja się powtarza, a ceny właśnie osiągają rekordy sprzed kilku lat. Co więcej, zima się nie kończy, więc może to nie być koniec podwyżek.” Do tego dochodzą problemy z dostępnością paliwa u dostawców, co wynika m.in. z kłopotów branży meblarskiej oraz ograniczonego importu. Brakuje pelletu, więc... pojawiają się „okazyjne” oferty. Ale uwaga – mogą to być pułapki. „Renomowani producenci, np. Stelmet, Olczyk czy Barlinek ostrzegają przed korzystnymi cenowo ofertami, apelując o weryfikowanie tego typu ofert pojawiających się w Internecie, które mogą być próbą oszustwa” – alarmuje Krasowski.

Pompa ciepła a pellet – porównanie z rachunków

Choć w ostatnich tygodniach użytkownicy pomp ciepła zgłaszali wyższe rachunki za prąd, jednak jak wynika z analizy ekspertów, nawet te kwoty nie dorównują wydatkom ponoszonym przez osoby ogrzewające się pelletem. „Jak się okazuje, nawet rachunek za całościowy pobór energii na potrzeby domu (CO, C.W.U., oświetlenie, sprzęty domowe etc.) na poziomie 1000 zł oznacza, że pompą ciepła w okresie największych mrozów ogrzewamy się dwukrotnie taniej niż w przypadku pelletu” – tłumaczy Rafał Krasowski.

pompa ciepła, zima
pompa ciepła, zima

Wyliczenia mówią same za siebie: „Można założyć, że do ogrzania domu potrzebna jest miesięcznie tona pelletu. Jednak przy dużych mrozach zużycie jest większe, a konieczność uzupełnienia zapasów przy obecnych cenach oznacza wydatki na poziomie 2–2,5 tys. złotych. A do tego i tak trzeba doliczyć rachunek za prąd.”

Ciepło z natury, czyli jak działają pompy ciepła zimą

Pompy ciepła nawet przy niskich temperaturach nadal pozostają wydajne. „W dobrej klasy pompach ciepła spadki wydajności, gdy temperatura spada poniżej -10°C, nie są duże – rzędu 15–20 proc.” – zaznacza ekspert. Ich przewaga to także stabilność kosztów. Podczas gdy cena pelletu czy drewna szaleje, energia elektryczna, dzięki taryfom, pozostaje cenowo stała. Do tego 80 proc. energii cieplnej pompy pobierają za darmo z otoczenia – z gruntu, wody lub powietrza. Wniosek - nawet w okresie dużych mrozów pompą ciepła ogrzewamy się taniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj