6 sierpnia 2026 r. na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia pojawił się projekt zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie określenia warunków zawarcia i realizacji umów w rodzaju podstawowa opieka zdrowotna. Zgodnie z jego treścią, już od 1 października 2026r. miałyby obowiązywać nowe stawki, wyliczane na podstawie ośmiu wskaźników. W ten sposób finansowanie przychodni zostałoby powiązane z jakością opieki. Problem w tym, że - jak przekonują eksperci - na wiele wskaźników przychodnie nie mają większego wpływu.
Kary finansowe dla przychodni? Sposób finansowania ma się zmienić
Obecnie podstawowym mechanizmem finansowania POZ jest w dużej mierze stawka kapitacyjna, czyli pieniądze za pacjentów zapisanych do przychodni. Projekt ma to zmienić: sprawić, że wyniki i sposób działania przychodni będą miały większy wpływ na wysokość jej finansowania. Im więcej pacjentów zapisanych do przychodni, tym więcej pieniędzy.
Projekt wprowadza dodatkowy mechanizm:
- stawka kapitacyjna × współczynnik jakości.
Jeżeli przychodnia osiągnie określony poziom danego wskaźnika, może zachować współczynnik 1. Jeżeli jednak znajdzie się poniżej ustalonego poziomu - może zostać zastosowany współczynnik niższy niż 1, a więc faktycznie mniej pieniędzy za tego samego pacjenta. To właśnie lekarze nazywają „karą finansową”. Co ważne, nie chodzi o jedną karę za całokoształt działalności przychodni. Projekt przewiduje zestaw wskaźników i związanych z nimi współczynników korygujących.
8 wskaźników jakości pracy przychodni
Tym, co zwraca szczególną uwagę osób opiniujących projekt, są wskaźniki, które mają odzwierciedlać jakość świadczonych w przychodni POZ usług. NFZ chce powiązać finansowanie przychodni z poziomem świadczonej opieki. Ta miałaby wyrażać się poprzez:
- liczbę porad udzielonych przez lekarza POZ przypadającą na jednego pacjenta,
- udział teleporad w ogólnej liczbie porad udzielonych przez lekarza POZ,
- udział porad zakończonych wystawieniem recepty,
- udział wizyt domowych w ogólnej liczbie porad,
- zgłaszalność na profilaktykę raka piersi,
- zgłaszalność na profilaktykę raka szyjki macicy,
- zgłaszalność na profilaktykę chorób układu krążenia,
- zgłaszalność na profilaktykę raka jelita grubego.
Im wyższy udział porad domowych, tym wyższe finansowanie. Niska zgłaszalność pacjentów na badania w ramach bezpłatnych programów profilaktycznych skutkowałaby niższą wyceną. Lekarze z Federacji Porozumienie Zielonogórskie pomysł NFZ oceniają negatywnie. Jak argumentują, na większość wskaźników (zwłaszcza tych dotyczących zgłaszalności na badania profilaktyczne) przychodnie POZ nie mają wpływu. Zależy ona m.in. od liczby placówek oferujących dane badanie w regionie.
Przykład
Podobnie jak w przypadku liczby porad domowych i teleporad: tam, gdzie dużą część pacjentów stanowią osoby starsze realizacja porad domowych faktycznie może odzwierciedlać jakość świadczonej opieki, jednak przyjęte wskaźniki mogą sprawić, że zmiany uderzą w pacjentów. Przychodnia, która będzie starała się wyrobić normę porad domowych, może robić to kosztem liczby przyjętych danego dnia pacjentów.
O tym, czy pacjent potrzebuje wizyty domowej, powinny decydować wskazania medyczne, a nie statystyka. W praktykach obejmujących duży teren dwie wizyty na przeciwległych krańcach obszaru mogą oznaczać nawet kilka godzin poza gabinetem. W tym czasie lekarz nie przyjmuje pacjentów w przychodni. Mechaniczne premiowanie liczby wizyt domowych może więc paradoksalnie pogorszyć dostępność lekarza dla całej pozostałej grupy pacjentów
– podkreśla Tomasz Zieliński, specjalista medycyny rodzinnej, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.
Ważne
Nawet tam, gdzie lekarz sumiennie wykona swoją pracę i będzie gorliwie zachęcał pacjenta do zgłoszenia się na badania profilaktyczne, nie ma wpływu na finalną decyzję. Nie zmusi pacjenta do badania - przychodnia straci finansowo również wtedy, gdy pacjent wspomniane badanie wykona prywatnie.
Lekarze obawiają się, że obniżanie kwot przekazywanych przez NFZ negatywnie wpłynie na sposób funkcjonowania przychodni POZ. Tym, co niepokoi przedstawicieli środowiska medycznego, jest również niejasny sposób obliczania wspomnianych wskaźników. Tymczasem to właśnie od nich ma być uzależnione finansowanie z NFZ.
Do końca września okres przejściowy
Etap zbierania uwag do projektu zakończył się. NFZ analizuje obecnie zgłoszone uwagi i może zmodyfikować projekt. 1 października 2026 r. jest planowaną datą rozpoczęcia finansowego zastosowania nowych zasad. Część wskaźników ma mieć charakter wyłącznie monitoringowy, jednak nieosiąganie określonych wartości (np. w przypadku zgłaszalności na badania profilaktyczne) ma skutkować zastosowaniem obniżonego współczynnika przy wyliczaniu finansowania.
To oznacza, że jeśli NFZ chce utrzymać ten termin, ostateczne zarządzenie musi zostać podpisane i opublikowane odpowiednio wcześniej, tak aby świadczeniodawcy mieli podstawę do rozliczania świadczeń według nowych reguł.
Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.
