Wicepremier, minister obrony narodowej przedstawił w środę w Sejmie informację na temat bezpieczeństwa. Mentzen podczas sejmowej debaty nad informacją ocenił, że Polska nie jest gotowa do obrony przed ewentualną napaścią. Wśród problemów wymienił "olbrzymi bałagan w dowodzeniu", brak rozporządzeń do obowiązującej od dwóch lat ustawy o obronie ojczyzny, brak sprzętu, produkcję "śladowej ilości amunicji" oraz szkolenie rezerw Wojska Polskiego.

"Kiedy my wreszcie zaczniemy masowo szkolić rezerwy? Czy jak Rosja nas już zaatakuje, poprosimy ładnie (Władimira) Putina, żeby zaczekali jeszcze rok, bo musimy przygotować się do tej wojny, czy też wyślemy na pewną śmierć nieprzygotowanych, nieprzeszkolonych ludzi?" - pytał Mentzen, mówiąc, że dziś przeciętny wiek rezerwisty wynosi 50 lat.

Poseł Bosak powiedział, że z ust szefa MON oraz wcześniej jego poprzedników można było usłyszeć wiele zapowiedzi, jednak problem tkwi zawsze w ich realizacji. Podkreślił, że w Polsce brakuje rezerwy. "Nie mamy zachęt do szkoleń, nie mamy planu ćwiczeń" - ocenił.

"Dowódcy z którymi rozmawiam i pytam czy są w stanie walczyć z patologicznym piciem na szkoleniach rezerwy, mówią że nie mają na to wpływu. Przywróćcie wpływ na Wojsko Polskie naszym dowódcom. Przywróćcie honor polskiemu żołnierzowi" - zaapelował Bosak.

Reklama

Polityk Konfederacji wśród innych problemów Wojska Polskiego wymienił brak rozporządzeń do ustawy o obronie ojczyzny, słabość naszych służb wywiadowczych, brak strategii rozwoju przemysłu obronnego, polonizacji produkcji czołgów K2, czy brak ustawy o obronie cywilnej. (PAP)

Autor: Adrian Kowarzyk