Ch-47 Chinook w Wojsku Polskim? To prawdziwy potwór. Służy w USA od 60 lat

Ten tekst przeczytasz w 7 minut
28 października 2024, 07:45
[aktualizacja 28 października 2024, 07:45]
Śmigłowce Ch-47 doskonale sprawdzają się do transportu żołnierzy. Każda maszyna może wziąć na pokład kilkadziesiąt osób.
Śmigłowce Ch-47 doskonale sprawdzają się do transportu żołnierzy. Każda maszyna może wziąć na pokład kilkadziesiąt osób./U.S. Indo-Pacific Command
Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził to, o czym mówi się już od wielu miesięcy. Resort Obrony Narodowej zainteresowany jest zakupem ciężkich śmigłowców z prawdziwego zdarzenia. Chodzi o amerykańskiego legendarnego Ch-47 Chinook. Co potrafi ta maszyna? Dlaczego jest ona nam potrzebna?

Kosiniak-Kamysz: Ch-47 Chinook dla Wojska Polskiego

To produkowane przez firmę Boeing amerykańskie wiropłaty, które w służbie są od sześciu dekad. Dlaczego kierownictwo resortu rozważa tę decyzję?

Dwa amerykańskie śmigłowce CH-47 w trakcie ćwiczenia Orient Shield 24.
Dwa amerykańskie śmigłowce CH-47 w trakcie ćwiczenia Orient Shield 24.

. Jak zauważa Kosiniak-Kamysz, to zdolność, która okazała się bardzo istotna w przypadku klęsk żywiołowych. Za przykład posłużyła ostatnia powódź, w czasie której lotnictwo śmigłowcowe pomagało transportować ładunki do doraźnego łatania przerwanych lub zagrożonych wałów powodziowych. Śmigłowce byłyby także bardzo przydatne w przypadku transportu większej liczby osób, ponieważ na pokład zabrać mogą aż kilkudziesięciu pasażerów.

Nie mówiłem o tym nigdzie wcześniej, ale myślimy o tym w ministerstwie, ponieważ uważamy, że tego typu sprzęt po doświadczeniach również spoza militarnych działań wojsk, a ich będzie coraz więcej w moim przekonaniu w najbliższych kwartałach — stwierdził polityk.

Dwa śmigłowce CH-47 Chinook z U.S. Marine Corps. Maszyny są bardzo chwalone przez użytkowników.
Dwa śmigłowce CH-47 Chinook z U.S. Marine Corps. Maszyny są bardzo chwalone przez użytkowników.

Istotny jest także aspekt militarny. W Siłach Zbrojnych RP brakuje obecnie nowoczesnych śmigłowców ciężkich z prawdziwego zdarzenia. Zadania transportowe spoczywają obecnie na leciwych już Mi-8/17, których udźwig jest 2-krotnie niższy niż w przypadku Ch-47 Chinook. Nawet nowym AW101 daleko do możliwości, jakie posiada w tym aspekcie amerykański śmigłowiec.

Ch-47 Chinook, a śmigłowce w Siłach Zbrojnych

Warto jednak zarysować sytuację w naszej armii. Obecnie śmigłowce wykonują szereg istotnych zadań. i niszczenie sprzętu pancernego przeciwnika. Na ich miejsce zakupiliśmy aż 96 AH-64E. Aż, ponieważ początkowo plany wspominały o 32 śmigłowcach (co z nawiązką zastąpiłoby flotę Mi-24), a cena za tak dużą liczbę wynosi blisko 50 mld zł.

Amerykański śmigłowiec AH-64 w trakcie manewrów Niedźwiedź 22
Amerykański śmigłowiec AH-64 w trakcie manewrów Niedźwiedź 22. Śmigłowce Apache uchodzą za najlepsze (oraz najdroższe) w swojej klasie.

. Póki co wojsko zamówiło oraz otrzymało cztery AW101. To bardzo dobre (oraz drogie) maszyny, choć ich liczba jest niewystarczająca. AW101 mają zastępować Mi-14, których posiadamy 10 sztuk. Brakuje też zamówienia na śmigłowce okrętowe dla polskich fregat typu Miecznik (obecnie posiadamy dwie używane amerykańskie fregaty, planujemy pozyskać trzy nowe okręty).

. Mi-2 pełnią głównie rolę śmigłowców łącznikowych (czyli służących do transportu oficerów). Część z nich wyposażone w kierowane pociski przeciwpancerne ma ograniczone zdolności uderzeniowe.

Śmigłowiec W-3 Sokół w trakcie ćwiczenia Anakonda 23.
Śmigłowiec W-3 Sokół w trakcie ćwiczenia Anakonda 23.

. Lżejsze W-3 (których masa startowa to ok. 6400 kg) zastępowane są przez zakupione 2 lata temu AW149 (masa startowa 8300 kg). Zastąpione przez nowe AW149 śmigłowce W-3 zastępować mają z kolei jeszcze lżejsze Mi-2 (których maksymalna masa startowa wynosi 3700 kg). Zamówienie na 32 AW149 nie wyczerpuje jednak potrzeb wojsk aeromobilnych. Nadal konieczne jest zastąpienie ciężkich Mi-8/Mi-17 (maksymalna masa startowa wynosi 12000-13000 kg). Śmigłowce tego typu użytkowane są także przez Wojska Specjalne, które zamówiły 8 Black Hawk’ów (S-70i).

Armia potrzebuje śmigłowców ciężkich

Gdy spojrzymy na armie zachodnich sojuszników, to zauważymy, że brakuje u nas ciężkich śmigłowców z prawdziwego zdarzenia. Ta potrzeba staje się szczególnie istotna w kontekście planowanego zakupu niemal setki AH-64E Apache. To śmigłowce niezwykle skuteczne, ale wymagające również dużego wsparcia logistycznego.

Ch-47 Chinook to rzecz jasna nie jest jedyny ciężki śmigłowiec na świecie. Pod względem masy startowej za taki uznać możemy np. zamówiony przez nas AW101. To jednak maszyna trzysilnikowa, a co za tym idzie — droga w użytkowaniu. Zaletą jest spore bezpieczeństwo, co w przypadku śmigłowców morskich ma duże znaczenie. Rywalem mógłby być także inny ciężki śmigłowiec z USA — CH-53K King Stallion. Maszyna reklamowana była na ostatnim MSPO, co jasno pokazało, że coś może być na rzeczy i w MON faktycznie zastanawiają się nad kupnem maszyny tej klasy.

Amerykańska Marynarka Wojenna używa trzech śmigłowców. Na zdjęciu widoczne są dwa z nich. Z przodu znajduje się Ch-53, a za nim w powietrze wzbija się V-22 Osprey.
Amerykańska Marynarka Wojenna używa trzech śmigłowców. Na zdjęciu widoczne są dwa z nich. Z przodu znajduje się Ch-53, a za nim w powietrze wzbija się V-22 Osprey.

Nie oznacza to oczywiście, że CH-53K King Stallion czy AW101 to złe maszyny, choć należy zaznaczyć, że niewielu byłoby by w Polsce ekspertów i żołnierzy, którzy skrytykowaliby zakup Ch-47 dla Sił Zbrojnych.

Co potrafi Ch-47 Chinook?

Maszyna znajduje się na stanie Sił Zbrojnych USA od lat 60. XX wieku, a mimo to planowane są kolejne jej wersje. To wynik, który naprawdę imponuje. Śmigłowiec porusza się z prędkością 300 km/h i ma zasięg bojowy wynoszący 370 km.

CH-47F to najnowszy wariant legendarnego Chinook'a. Śmigłowiec jest w stanie wziąć na pokład 55 żołnierzy lub 10886 kg ładunku.
CH-47F to najnowszy wariant legendarnego Chinook'a. Śmigłowiec jest w stanie wziąć na pokład 55 żołnierzy lub 10900 kg ładunku.

Dużą zaletą jest tandemowy układ wirników umieszczonych jeden za drugim. Gwarantuje to maszynie dobry stosunek mocy do osiągów, a także lepszą stabilność. Brak śmigła ogonowego poprawia bezpieczeństwo załadunku przez tylną rampę. Choć godzina lotu tego śmigłowca do tanich nie należy, to jeśli jednak przeliczymy to na koszt transportu kilograma ładunku, to okaże się, że śmigłowiec ten jest bardzo ekonomiczny.

Do zalet zaliczyć można także dużą flotę użytkowników (co przekłada się na dostępność części zamiennych), a także fakt, że jest to ciągle rozwijany typ śmigłowca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj