Prezent pod choinkę dla naszych żołnierzy już przybył. Kolejna dostawa czołgów K2, armatohaubic K9 oraz wyrzutni rakiet K239
. Tym razem w transporcie znalazły się czołgi, armatohaubice samobieżne oraz wieloprowadnicowe wyrzutnie pocisków rakietowych.
To prawdopodobnie ostatnia dostawa ciężkiego sprzętu z Korei Południowej w tym roku. W ramach podpisanych już umów do Polski systematycznie przypływają nowe czołgi i armatohaubice. W przypadku armatohaubic była to już 10. dostawa. Czołgi z Dalekiego Wschodu zawitały do polskiego portu po raz 12.
Sprzęt dociera do naszego kraju na podstawie umów podpisanych jeszcze w 2022 roku. Te pierwsze zastąpić mają wysłużone już Su-22 oraz usprawnić proces szkolenia pilotów, a Legwany zostały wytypowane na następców przestarzałych już (i niecieszących się dobrą opinią w wojsku) Honkerów.
Pancerna pięść rośnie w siłę
. Tylko w tym roku do naszego kraju dotarło w 9 dostawach aż 56 wozów, czyli niemal pełen batalion czołgów (który w Wojsku Polskim liczy 58 wozów).
Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec zakupów, ponieważ podpisana umowa ramowa opiewa aż na 1000 sztuk, a MON otwarcie mówi o chęci podpisania nowej umowy na kolejne 180 wozów w najbliższym czasie. Póki co zakontraktowany sprzęt pozwoli na przezbrojenie 3 batalionów (łącznie 174 maszyny) oraz wysłanie 6 sztuk do Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych (CSWL) w Poznaniu.
Gdzie trafiają czołgi K2? Oprócz kilku sztuk, które zasiliły już CSWL, maszyny wysłano do pododdziałów 16 Dywizji Zmechanizowanej. W Morągu (batalion czołgów 20. Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej) stacjonuje już 58 wozów, a kolejne wysyłane są do 1. batalionu czołgów w Braniewie (9. Braniewska Brygada Kawalerii Pancernej) pod rosyjską granicą. Trzecim batalion będzie prawdopodobnie batalion czołgów podlegający innej brygadzie 16. Dywizji Zmechanizowanej - 15. Giżyckiej Brygadzie Zmechanizowanej.
Armatohaubice K9 wzmacniają polską artylerię
Rewolucja odbywa się także w bogini wojny, czyli artylerii. Armatohaubice K9 Umowa ramowa z lipca 2022 roku przewidywała kupno aż 672 sztuk tego nowoczesnego sprzętu.
Sprzęt ma trafiać zarówno na szczebel dywizji (w ramach brygad artylerii), jak i do brygadowych dywizjonów artylerii samobieżnej. Będą one uzupełniane przez produkowane w Polsce armatohaubice Krab.
Gdzie trafiły już K9? Choć to wiemy, póki co o losie pierwszych 96 K9. Pierwsze 24 (czyli etatowa liczba dział w das) trafiło do Węgorzewa, czyli 1. Mazurskiej Brygady Artylerii. Kolejne 24 sztuki zasiliły das w Jarosławiu, który podlega pod 21. Brygadę Strzelców Podhalańskich. Kolejny dywizjon zasilił 18. Brygadę Artylerii w Nowej Dębie. Następny przezbrojony das podlega pod 1. Mazurską brygadę artylerii. Wiemy więc o służbie tego sprzętu w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich, 18. Brygadzie Artylerii (obie podlegają pod 18. Dywizję Zmechanizowaną) oraz 1. Mazurskiej Brygadzie Artylerii (16. Dywizja Zmechanizowana).
Artyleria uderzy na setki kilometrów, czyli Homar-K w Wojsku Polskim
Moduły trafiają najpierw do Huty Stalowa Wola, gdzie są integrowane z nośnikiem Jelcz P882.57 TS T45 K-MLRS oraz Zautomatyzowanym Zestawem Kierowania Ogniem (ZZKO) Topaz od WB Group. Zakłady HSW opuściło już prawdopodobnie ponad 40 takich zestawów.
Bazem z M142 HIMARS mają stanowić długie ręce naszej artylerii. O ile Homar-A (czyli M142 HIMARS) trafiać ma do dedykowanych Brygad Rakiet, o tyle Homar-K zasilać będzie Brygady Artylerii. Dzięki pozyskaniu Homarów-K oraz Homarów-A znaczenie wzrosną możliwości naszych artylerzystów.
Jeszcze kilka lat temu mogliśmy uderzać na odległości nie większe niż 40 km. Takim zasięgiem dysponują bowiem armatohaubice Krab oraz wyrzutnie rakiet WR-40 Langusta z pociskami Feniks.
Wyrzutnie Homar-A służą obecnie w Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia (CSAiU) W Toruniu (2 sztuki) oraz w dywizjonie rakiet w Orzyszu (1. Brygada Rakiet). Jeśli zaś chodzi o Homara-K, to ten trafił, póki co do Nowej Dęby (18. Brygada Artylerii), Olecka (1. Brygada Artylerii) oraz Torunia (CSAiU).
