USA rezygnuje, a Polska leasinguje! Wielki powrót pytań o sens zakupu Apaczy?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 maja 2025, 10:49
Dwa amerykańskie AH-64E. Śmigłowiec z przodu ma zainstalowaną antenę MUMT-X. Maszyna z tyłu posiada radar Longbow.
Dwa amerykańskie AH-64E. Śmigłowiec z przodu ma zainstalowaną antenę MUMT-X. Maszyna z tyłu posiada radar Longbow./U.S. Army
Armia USA ogłasza gruntowną transformację i rezygnację z nabywania AH-64D, Korea Południowa całkowicie rezygnuje z zakupu nowych śmigłowców Ah-64E Apache. Tymczasem Polska nie tylko nie wycofuje się z tej drogiej technologii, ale... właśnie podpisała umowę leasingową na wersję AH-64D. W czasach, gdy nowoczesne konflikty wygrywają drony, Polska staje się największym użytkownikiem Apaczy w Europie. Czy to strategiczna inwestycja, czy decyzja pod prąd trendom militarnym?

Pentagon tnie „relikty” – czas na nowe wojny

Rewolucja w amerykańskich siłach zbrojnych nie pozostawia złudzeń: USA chcą pozbyć się przestarzałego sprzętu i inwestować w technologie przyszłości. W ramach tzw. „Army Transformation Initiative”, amerykański sekretarz obrony Pete Hegseth wskazał kierunek zmian – odejście od kosztownych platform, takich jak AH-64D Apache, na rzecz bezzałogowych systemów, broni precyzyjnej i inteligentnego dowodzenia opartego na AI. Pentagon planuje zredukować flotę śmigłowców szturmowych, zastępując je... rojami tanich dronów.

Według amerykańskiego dowództwa, to nie śmigłowce, ale nowoczesne UAV-y zapewnią przewagę na przyszłych polach walki. Jak mówi generał Randy George: „Wczorajsza broń nie wygra jutrzejszych wojen”.

Korea Południowa mówi „nie” Apaczom

Decyzja Seulu tylko potwierdza światowy trend. Korea Południowa ogłosiła rezygnację z zakupu 36 śmigłowców AH-64E Apache Guardian, uznając je za zbyt kosztowne i mało przydatne. Cena jednego helikoptera wzrosła o 160% w ciągu dekady, a wojna w Ukrainie pokazała, że śmigłowce są coraz łatwiejszym celem na współczesnym polu walki. Zamiast tego Korea inwestuje w bezzałogowe systemy, które lepiej odpowiadają realiom XXI wieku.

Polska idzie swoją drogą – rekordowy zakup i leasing

Wbrew globalnym tendencjom, Polska ogłosiła w 2023 roku zakup aż 96 śmigłowców AH-64E Apache Guardian za ok. 10 miliardów dolarów, co czyni nas drugim – po USA – największym ich użytkownikiem. Teraz, zanim nowe maszyny dotrą, rząd zdecydował się na leasing ośmiu starszych Apaczy w wersji D (czyli wersji z nabywania której rezygnuje Pentagon), które mają posłużyć do szkolenia załóg.

Władze zapewniają, że zakup to element budowania siły odstraszania wobec Rosji i inwestycja w bezpieczeństwo. Ale czy rzeczywiście Apache to broń, która zapewni przewagę na nowoczesnym polu walki?

AH-64 Apache w starszej wersji
AH-64 Apache

Czy Polska kupuje nowoczesność, czy muzeum?

Eksperci alarmują: Apache to maszyna sprawdzona, ale zaprojektowana w innym czasie i dla innych wojen. Jej ograniczenia – zasięg, widoczność, wrażliwość na systemy obrony – stają się coraz bardziej oczywiste. Gdy USA, Japonia i Korea inwestują w drony i systemy rozpoznania satelitarnego, Polska wybiera rozwiązanie sprzed dekad.

Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreśla, że dostęp do amerykańskich technologii jest wyróżnieniem i dowodem zaufania. Ale pytanie, które coraz częściej zadają sobie wojskowi i komentatorzy brzmi: czy Apache to strategiczne wzmocnienie, czy kosztowny anachronizm?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj