Teleskop Webba sfotografował zderzenie galaktyk. "Uśmiechnięta twarz kosmosu"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 września 2024, 08:57
[aktualizacja 20 września 2024, 16:01]
Teleskop Webba sfotografował zderzenie galaktyk. "Uśmiechnięta twarz kosmosu"
Teleskop Webba sfotografował zderzenie galaktyk. "Uśmiechnięta twarz kosmosu"/Shutterstock
Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba sfotografował zderzenie galaktyki spiralnej i eliptycznej, które wspólnie znane są jako Arp 107. Układ był już obserwowany dawniej, ale z dużo mniejszą rozdzielczością.

Teleskop Jamesa Webba dostarcza zdjęć Arp 107

Arp 107 to para galaktyk odległych od Ziemi o ok. 450 mln lat świetlnych, widoczna w gwiazdozbiorze Mały Lew. W 2005 roku przyjrzał jej się Kosmiczny Teleksop Spitzera, a teraz, z dużo większą precyzją, sfotografował ją Teleskop Jamesa Webba.

Astronomowie utworzyli kompozycję z obrazów uzyskanych z dwóch kamer działających w średniej oraz bliskiej podczerwieni – MIRI i NIRCam. NIRCam doskonale pokazuje gwiazdy w obrębie obu galaktyk oraz uwidacznia połączenie między nimi – półprzezroczysty, biały pomost złożony z gwiazd i gazu przyciągany przez obie galaktyki. MIRI, z której obraz utworzony jest w barwach czerwono-pomarańczowych, pokazuje rejony dające początek nowym gwiazdom oraz pył złożony z organicznych cząsteczek – policyklicznych węglowodorów aromatycznych.

Kamera ta ukazała także jądro dużej spiralnej galaktyki, w którym mieści się supermasywna czarna dziura. W obecnej postaci przypomina nieco uśmiechniętą twarz.

Teleskop Webba odkrywa nowe szczegóły dotyczące galaktyk Seyferta

Galaktyka spiralna należy do tzw. galaktyk Seyferta, której charakterystyczną cechą jest bardzo jasne jądro. Źródłem jasnego światła jest najprawdopodobniej materia spadająca na centralną czarną dziurę.

System przypomina trochę słynne Koło Wozu – jeden z pierwszych systemów oddziałujących z sobą galaktyk, zaobserwowanych przez Teleskop Jamesa Webba.

Arp 107 mogła wyglądać bardzo podobnie do Koła Wozu, ale ponieważ mniejsza galaktyka eliptyczna prawdopodobnie weszła w kolizję bokiem, zamiast bezpośredniego uderzenia - galaktyka spiralna uniknęła większych szkód i zakłócone zostały jedynie jej ramiona.

Kolizja niekoniecznie oznacza przy tym coś złego, choć mogłoby się tak wydawać. Zderzenia takie mogą bowiem sprężać gaz, poprawiając warunki niezbędne do powstawania gwiazd. Z drugiej strony - jak pokazują obserwacje Webba - kolizje również rozpraszają dużo gazu, potencjalnie pozbawiając nowe gwiazdy materiału potrzebnego do ich powstania.

Teleskop Webba sfotografował galaktyki Arp 107, w czasie procesu łączenia, który ma trwać setki milionów lat. Jak przewidują badacze, kiedy galaktyki odbudują się po chaosie spowodowanej kolizją, system może stracić swój "uśmiech" - i zmienić się w coś równie interesującego przyszłych astronomów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj