„Stranger Things” nie uratuje Netflixa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 czerwca 2022, 06:00
Stranger Things 4
<p>"Stranger Things 4"</p>/Media
- Triumfalny sukces ostatniego sezonu flagowej produkcji jest tylko kolejnym dowodem na to, że platforma nie rozwija się w zrównoważony sposób – pisze Hirley Li w "The Atlantic".

O problemach Netflixa pisaliśmy już na naszych łamach: „W kwietniu Netflix pokazał szokujące wielu analityków wyniki finansowe. Okazało się, że po raz pierwszy od dekady zanotował spadek liczby subskrybentów. Tej wiosny straci kolejne 2 miliony. Problemy Netflixa mogą oznaczać jednak problemy branży rozrywkowej na szeroką skalę. (…) Już zaczyna ciąć koszty: już zwalnia pracowników, a to jeszcze nie koniec. Platforma porzuca też projekty, które są w fazie rozwoju. Najbardziej zaskakujące jest jednak, że wbrew wielokrotnym zapowiedziom zacznie sprzedawać pakiety zawierające reklamy. (…) Problem serwisów streamingowych polega na tym, że potencjał ich wzrostu jest mocno ograniczony”.

Autorka "The Atlantic" przygląda się problemom streamingowego giganta w kontekście jednego z jego najważniejszych seriali.

„Stranger Things” to sprawdzony tytuł Netflixa, w którym fabuła jest napędzana przez eskapistyczną nostalgię i format oparty o tzw. cliffhangery, który sprawia, że widzowie bardzo chętnie bindżują. Zdaje się, że platforma postawiła wszystko na jedną kartę – premiera nowego sezonu była mocno promowana, a produkcja jednego odcinka podobno kosztowała 30 mln dol.

Czy "Stranger Things" naprawdę jest sukcesem

Netflix przekonuje, że superprodukcja spłaca się. Pierwszy moduł czwartego sezonu (składający się z siedmiu odcinków) tylko w ciągu pierwszego weekendu przyciągnął uwagę widzów na około 287 milionów godzin, co jest nowym rekordem platformy dla anglojęzycznej telewizyjnej produkcji. Autorka Voxa twierdzi jednak, że sukces ten potwierdza jedynie popularność tego konkretnego serialu a nie powrót Netflixa do formy. Obnażył ograniczenia strategii opartej o astronomiczny budżet produkcji. Serial wygląda kinowo, ale ma sporo artystycznych wad. Poza tym Netflix ugina się pod kosztami produkcji. Ostatni, piąty sezon, zapewne będzie również bardzo drogi.

Według Hirley Li „Stranger Things” to przykład niezrównoważonej polityki firmy, a rozmachu tej produkcji nie uda się przenieść na inne. Poza tym podawane przez Netflixa statystyki utrudniają ocenę rzeczywistej skali sukcesu. Może czwarty sezon nie jest wcale tym najpopularniejszym? – pyta autorka. Jej zdaniem znacznie lepszą strategią jest produkowanie bardziej wyważonych tytułów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj