Urbaniak: Jazz był pasją, żywiołem i miał wielką moc [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 grudnia 2023, 10:31
michał urbaniak jazz
Michał Urbaniak/shutterstock
Chciałem sprawdzić, czy moje czucie jest autentyczne. Naprawdę jestem jazzmanem? Bo kocham tę muzykę tak, jakby była moja.

Z Michałem Urbaniakiem rozmawia Konrad Wojciechowski

Pamiętasz, jakiego koloru skarpetki nosił Leopold Tyrmand?

Najbardziej kolorowe, jak się dało. W prążki. Taka była moda. Ale nie wszyscy jazzmani i fani ulegali tym trendom. Tyrmand lubił ekstrawagancję, ale już Trzaskowski i Karolak – niekoniecznie. Oni byli zbyt eleganccy. Roman Waschko też nie cudował – miał postawę zachowawczą, jeśli chodzi o ubiór. A ja szedłem na całość. Pamiętam, że starsi koledzy, z którymi grałem jazz w Łodzi, zabierali mnie do Warszawy „na ciuchy”. Jechaliśmy na bliską Pragę i tam kupowało się amerykańskie rzeczy – buty „na słoninie”, marynarki „na kilowatach”. Ubieraliśmy się na fajerwerkowo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj