Metr kwadratowy znów droższy
Jak wynika z opublikowanego we wtorek Barometru Cen Mieszkań przygotowanego przez portal Tabelaofert, deweloperzy na siedmiu największych rynkach - w Warszawie, we Wrocławiu, w Trójmieście, Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Katowicach - oferują do sprzedaży mieszkania, których średnia cena za metr kwadratowy wzrosła do 16 tys. 71 zł - o 2 proc. więcej w porównaniu do grudnia 2025 r.
„Stabilizacja średnich cen nie oznacza, że we wszystkich miastach sytuacja wygląda tak samo” - zastrzegli autorzy raportu. Jak dodali, w maju, w ujęciu miesięcznym średnia cena ofertowa w Trójmieście wzrosła o 1,1 proc., a w pozostałych miastach zmiany nie przekroczyły jednego procenta. Z kolei od początku roku najmocniej podrożały ceny takich lokali w Warszawie - o 5,1 proc. oraz Trójmieście - o 3 proc.
Największe różnice cen
Największe różnice między średnią ceną wszystkich mieszkań a ceną lokali z segmentu popularnego widać w miastach, w których duży udział mają projekty premium. „Najmocniej ten efekt występuje w Trójmieście, gdzie mieszkania z segmentu popularnego są średnio o ok. 20 proc. tańsze od średniej dla całego rynku. W Warszawie różnica wynosi ok. 15 proc., a w Krakowie i Poznaniu po ok. 10 proc.” - dodali autorzy raportu.
Wyraźnie różnice te widać w stolicy - w ubiegłym miesiącu średnia cena ofertowa wszystkich mieszkań wyniosła tu 19,6 tys. zł za m kw., ale w segmencie popularnym było to 16,6 tys. zł za m kw., czyli ok. 3 tys. zł mniej. Natomiast mieszkania o podwyższonym standardzie i apartamenty kosztowały średnio blisko 29,5 tys. zł za mkw.
Gdzie oferta nowych mieszkań rośnie, a gdzie spada?
Wzrost oferty mieszkań na rynku pierwotnym odnotowano w Poznaniu, gdzie ich liczba zwiększyła się o niemal 6 proc. miesiąc do miesiąca oraz w Trójmieście - o 4 proc. Spadki obserwowano zaś w Warszawie, Katowicach i Łodzi - odpowiednio o 1,6 proc. oraz po 1,7 proc.
„To pokazuje, że rynek pierwotny coraz mocniej różnicuje się lokalnie. W jednych miastach deweloperzy zwiększają wybór, w innych oferta się kurczy. Dlatego większa liczba mieszkań w ofercie nie jest dziś jednoznacznym sygnałem poprawy sytuacji, lecz dowodem na rosnącą konkurencję o ostrożniejszego klient” - uważają autorzy raportu.
Obniżek cen raczej nie będzie
Zdaniem ekspertów majowe dane nie wskazują na początek szerokich obniżek cen, ale nie dają też podstaw do oczekiwania szybkiego odbicia. „Najbardziej prawdopodobny scenariusz na kolejne miesiące to stabilne ceny, większa konkurencja między projektami i bardziej ostrożna sprzedaż. Lepiej będą radziły sobie inwestycje dobrze wycenione, funkcjonalne i położone w lokalizacjach odpowiadających realnym potrzebom kupujących. Projekty z mniej konkurencyjną ceną lub słabszym produktem mogą wymagać większej elastyczności sprzedażowej” - prognozują autorzy raportu.
