"Z perspektywy kilku miesięcy od rozpoczęcia pandemii i restrykcji z nią związanych, położenie przedsiębiorstw wyraźnie się zmieniało i dzisiaj jest ono znacznie lepsze niż w najbardziej kryzysowym okresie jakim był kwiecień. Jeszcze na koniec kwietnia 67% firm deklarowało spadek przychodów. W połowie lipca ten odsetek był o 40 pkt proc. mniejszy i wyniósł 27% - czyli najmniej od wybuchu kryzysu. Także pod względem popytowym firmy deklarują mniejsze trudności. Obecnie 1/4 firm notuje spadek zamówień, podczas gdy na początku kwietnia było to 62% firm. W połowie lipca 19% firm deklarowało wzrost liczby nowych zamówień. Największy wzrost zamówień miał miejsce w dużych firmach - zjawisko to wystąpiło w 38% przedsiębiorstw" - powiedział dyrektor PIE Piotr Arak, cytowany w komunikacie.

Badanie wykazało, że 78% pracowników ocenia, że ryzyko utraty pracy w najbliższych trzech miesiącach jest zdecydowanie lub raczej nieprawdopodobne. Jednocześnie 12% pracowników ocenia, że ryzyko utraty pracy w najbliższych trzech miesiącach jest zdecydowanie lub raczej prawdopodobne, co jest wynikiem o 4 pkt proc. niższym niż na początku lipca.

Obecnie 61% firm ocenia swoją płynność finansową jako dostateczną, by przetrwać dłużej niż 3 miesiące i jest to wynik o 22 pkt proc. wyższy niż jeszcze w połowie kwietnia. W tej grupie znajduje się aż 84% dużych podmiotów. Niemal co trzecie przedsiębiorstwo (32%) deklaruje, że zasoby finansowe pozwolą im na funkcjonowanie przez najwyżej kwartał, jednocześnie tylko 3% firm zgłosiło, że nie dysponuje żadnymi rezerwami finansowymi, podano także.

"Wyraźna stabilizacja nastąpiła również w zakresie planów firm odnośnie wynagrodzeń. Wprawdzie nadal 31% pracowników otrzymuje mniejsze wynagrodzenie niż przed pandemią, to jednak 29% pracowników ocenia szanse na wzrost swojego wynagrodzenia w bieżącym roku jako zdecydowanie lub raczej realne. Z drugiej strony nadzieje na podwyżki są o 6 pkt proc. niższe niż na początku lipca. Z kolei prawie 4/5 przedsiębiorstw (78%) planuje utrzymanie dotychczasowych wynagrodzeń - to o 38 pkt proc. więcej niż na początku kwietnia, 9% zamierza je podnieść i taki sam odsetek (9%) obniżyć. W porównaniu do sytuacji z końca czerwca, odsetek firm planujących utrzymanie dotychczasowych płac wzrósł o 7 pkt proc. (w dużych firmach o 16 pkt proc.)" - czytamy także.

Reklama

Według badania, 25% pracowników wciąż pracuje w zmniejszonym wymiarze czasu pracy, jeśli odniesiemy ich liczbę do danych sprzed pandemii, jednak w porównaniu z początkiem lipca ich liczba spadła o 5 pkt proc.

"Ostatnie dane GUS za czerwiec po raz pierwszy od wybuchu pandemii wskazały na wzrost poziomów zatrudnienia. W lipcu możemy obserwować kontynuację tego trendu, szczególnie ze względu na rosnący udział osób, które przestają pracować o obniżonym wymiarze godzinowym, a także ze względu na nowe rekrutacje wywołane czynnikami sezonowymi" - powiedział zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego Andrzej Kubisiak, cytowany w komunikacie.

Jak podano w materiale, jeszcze na początku kwietnia 42% firm spodziewało się, że epidemia koronawirusa ustąpi do wakacji.

"Obecnie 17% przedsiębiorstw spodziewa się, że uda się wygasić pandemię do końca tego roku, na początku lipca wskazywało na ten okres 23% firm. 32% przedsiębiorstw ocenia, że walka z pandemią potrwa od roku do dwóch lat, zaś 35% twierdzi, że pandemia będzie trwałym zjawiskiem, do którego trzeba się przyzwyczaić" - podsumowano w komunikacie.

Badanie PIE oraz PFR przeprowadzone przez IBRiS w dniach 15-17 lipca 2020 wśród właścicieli firm lub osób decyzyjnych w przedsiębiorstwach na temat ich sytuacji i planów po nastaniu w Polsce epidemii koronawirusa. Badanie przeprowadzono za pomocą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych (CATI) na próbie losowo-kwotowej obejmującej 453 firm, w 4 kategoriach wielkości i 3 sektorach branżowych. Na podstawie tej próby możemy przeprowadzić wnioskowanie o populacji polskich przedsiębiorstw przy poziomie ufności 0,95, a błąd szacunku wskaźników struktury wyniesie 5%.