Procedury dla sygnalistów krytykowane przez państwowych gigantów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lutego 2022, 08:14
sygnalista
<p>Sygnalista</p>/Shutterstock
Grupy kapitałowe nie chcą ustalać w każdej spółce odrębnych zasad zgłaszania naruszeń przez pracowników. Przy okazji starają się utrzymać kontrolę nad takimi sygnałami i ograniczyć odpowiedzialność za utrudnianie zgłoszeń

Nieczęsto zdarza się, by spółki Skarbu Państwa lub inne wielkie przedsiębiorstwa brały bezpośredni udział w konsultacjach przepisów dotyczących prawa pracy. Ale w przypadku rządowego projektu o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa (czyli sygnalistów) opinie przedstawiły m.in. Tauron, Lotos i PGNiG. Trudno się dziwić: omawiane przepisy przewidują wiele nowych obowiązków dla przedsiębiorców (m.in. ustanowienie kanałów zgłoszeń naruszeń prawa w firmie) i ochronę, w tym przed zwolnieniem, dla zatrudnionych sygnalizujących nieprawidłowości. Duże przedsiębiorstwa apelują m.in. o racjonalne dostosowanie nowych przepisów do struktury wielkich firm. Część z nich przedstawia też jednak niekorzystne dla sygnalistów propozycje, które umożliwiłyby pracodawcom zachowanie kontroli nad wyciekami i ograniczyły efektywność procedur zgłaszania nieprawidłowości.

Do poprawki

Spółki Skarbu Państwa sygnalizują, że projektowane przepisy powinny umożliwiać jednolite, wspólne zasady zgłaszania nieprawidłowości i podejmowania działań następczych w podmiotach grup kapitałowych. „Biorąc pod uwagę fakt, że za oddzielnego pracodawcę uznawany jest także oddział przedsiębiorstwa, to w ramach jednej grupy kapitałowej może zachodzić konieczność wdrożenia kilkudziesięciu wewnętrznych procedur w zakresie zgłaszania naruszeń prawa” - wskazuje w swojej opinii Tauron.

Zdaniem spółki przepisy powinny umożliwiać wprowadzenie jednolitego regulaminu sygnalizowania nieprawidłowości w ramach całego holdingu. Dzięki temu możliwe byłoby ujednolicenie wykazu osób uprawnionych do dokonywania zgłoszeń oraz tych odpowiedzialnych za ich przyjęcie. Obowiązywałyby te same reguły co do sposobu zgłoszeń (w tym możliwości składania informacji anonimowych) oraz prowadzenia działań następczych (reakcji pracodawcy). Podobny postulat przedstawia m.in. Lotos. „Utrzymywanie właściwie przeszkolonych struktur organizacyjnych w kilku spółkach jednej grupy kapitałowej będzie dodatkowym obciążeniem organizacyjnym dla tych podmiotów i oznacza koszty, których można uniknąć” - podkreśla spółka. Takie stanowisko popierają też eksperci.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj