Ukraińskie pensje straciły na wartości przez osłabioną wojną hrywnę [BADANIE]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 sierpnia 2022, 10:54
Ukraińska hrywna
<p>Ukraińska hrywna</p>/ShutterStock
W Polsce wynagrodzenie osób sprzątających jest trzykrotnie wyższe niż w Ukrainie, a kierowcy ciągników otrzymują prawie tyle samo - podaje agencja zatrudnienia. Ukraińskie pensje straciły na wartości przez osłabioną wojną hrywnę względem dolara, euro i złotego - dodano.

Centrum analityczne międzynarodowej agencji zatrudnienia Gremi Personal, specjalizującej się w zatrudnianiu cudzoziemców, porównało średnie wynagrodzenia w Ukrainie i w Polsce wśród najpopularniejszych zawodów.

"Wynagrodzenie osób sprzątających w Polsce jest trzykrotnie wyższe, niż wynagrodzenie podobnej profesji w Ukrainie, kierowcy ciągników otrzymują prawie tyle samo, a administrator systemów informatycznych może liczyć na prawie 5 tys. zł miesięcznie, czyli ponad 2,5 razy więcej niż w Ukrainie" - wynika z danych Gremi Personal.

Księgowa w Ukrainie może liczyć na ok. 1700 zł zarobków, a w Polsce - 3800 zł; prawnik może tam zarobić 1800 zł, a w naszym kraju - 4350 zł, pracownik serwisu samochodowego 2400 zł w Ukrainie i ok. 3100 zł w Polsce, a fryzjer odpowiednio ok. 2 tys. zł i 3 tys. zł.

Jak tłumaczy Anna Dzhobolda z Gremi Personal, różnica między zarobkami w obu krajach jest szczególnie teraz odczuwalna, ze względu m.in. na to, że ukraińskie pensje straciły na wartości przez spowodowane wojną osłabienie hrywny względem dolara i euro, ale również polskiego złotego. Zwróciła też uwagę na niedobór pracowników płci męskiej z Ukrainy na polskim rynku z powodu zakazu ich podróży za granicę. Oznaczać to może, że jesienią wynagrodzenia na polskim rynku pracy wzrosną - dodała.

Jej zdaniem nie jest wykluczone, że niedługo migracja typowo uchodźcza z Ukrainy uzupełni się też migracją zarobkową. "Obywatele Ukrainy, którzy nie mają obecnie zadowalającej pracy w kraju i mogą z niego wyjechać, będą szukać zatrudnienia za granicą, żeby finansowo wspierać rodziny w trudnych czasach" - wskazała.

Rosyjska inwazja na Ukrainę trwa od 24 lutego br. 

Autorka: Aneta Oksiuta

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj