Atak Oriesznika blisko Polskiej granicy
W nocy rosyjska armia przeprowadziła jeden z najbardziej destrukcyjnych ataków rakietowych na Ukrainę od miesięcy. Użyto w nim supernowoczesnej rakiety balistycznej „Orzesznik”, która trafiła w największy podziemny magazyn gazu w kraju. Atak pozbawił gazu całą obwód lwowską. Jak donosi deputowany Rady Miasta Lwowa, Igor Zinkiewicz, „na kuchenkach płomienie ledwo się tlą, a kotły pogasły i nie można ich uruchomić – nie ma ciśnienia”.
Niebo nad miastem rozświetliła czerwona łuna. Mieszkańcy donoszą o widocznych wybuchach, a eksperci potwierdzają, że użycie „Orzesznika” to poważna eskalacja działań wojennych.
„Orzesznik” – broń, której nie powstrzyma Patriot
„Orzesznik” to jedna z najnowszych hipersonicznych rosyjskich rakiet balistycznych, zdolnych do przenoszenia do 6 głowic. I to zarówno konwencjonalnych, jak i jądrowych. Jak wiemy to dopiero drugie użycie tego typu broni w trakcie trwającego konfliktu na Ukrainie. Mimo tego, że Rosja posiada ich stosunkowo niewiele, są one już produkowane seryjnie, a według zachodnich analiz Europa nie posiada obecnie systemu obrony przeciwrakietowej, który mógłby skutecznie je przechwycić. Bezsilny jest nawet amerykański Patriot. Co szczególnie niepokojące - „Orieszniki” zostały rozmieszczone również na terytorium Białorusi, co oznacza, że praktycznie każda stolica europejska znajduje się w ich zasięgu.
Bilcze-Wołycko-Uherskie – atak na największe ukraińskie magazyny gazu
Jak podał rosyjski kanał Telegram „Rybar”, celem uderzenia był Bilcze-Wołycko-Uherski magazyn gazu. To największy obiekt tego typu w Ukrainie, o pojemności 17,05 miliarda metrów sześciennych, co stanowi ponad 50% zdolności magazynowych kraju. Co istotne, z magazynu korzystało ponad 200 zagranicznych firm, które traktowały go jako kluczowy punkt przechowywania gazu. Szczególnie po planowanym zakończeniu tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę w 2025 roku. Po uderzeniu infrastruktura energetyczna Lwowszczyzny praktycznie przestała funkcjonować. Brak ciśnienia gazu odcięło mieszkańców od podstawowych usług – od gotowania po ogrzewanie.
Wybuchy w Kijowie, blackout w Krzywym Rogu
Lwów nie był jedynym celem nocnego ataku. W Kijowie odnotowano trafienia w trzy główne elektrociepłownie, co potwierdził mer miasta, Witalij Kliczko. W niektórych częściach stolicy zapanował blackout, a na jednej z linii metra wstrzymano ruch. Z Krywego Rogu także płyną doniesienia o problemach z energią elektryczną. Co więcej, nad Ukrainą w tym samym czasie zauważono około 70 dronów kamikadze lecących w stronę Kijowa – to jeden z największych zmasowanych ataków powietrznych od początku wojny.
Europa musi być czujna – „Oriesznik” to eskalacja
Atak na zachodnią Ukrainę z użyciem „Orzesznika” nie jest przypadkiem – to pokaz siły i demonstracja możliwości rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Hipersoniczna rakieta o zasięgu 5000 km, zdolna do niesienia wielu głowic w tym jądrowych i odporna na obecne technologie obronne, stanowi zupełnie nową klasę zagrożenia. Jej rozmieszczenie na Białorusi otwiera nowy rozdział w wyścigu zbrojeń w Europie. Dodatkowo atak na magazyn gazu, z którego korzystają zagraniczne firmy, to nie tylko uderzenie w Ukrainę, ale także w europejskie interesy. Nieprzypadkowo także wybrano cel położony raptem 160 km od polskiego Rzeszowa, będącego ważnym transportowym hubem.