Potężne rozwarstwienie gospodarcze w USA

Według danych za trzeci kwartał 2025 roku 1 procent najbogatszych Amerykanów kontroluje 31,7 procent zasobów majątkowych kraju. Tak silna koncentracja kapitału w kręgu najbardziej zamożnych obywateli jest najwyższa od 1989 roku, czyli momentu, w który rozpoczęto w ogóle takie pomiary.

Dalszy opis danych pokazuje, że właśnie ta najbogatsza część społeczeństwa posiada aktywa warte 55 bilionów dolarów. Jest to skumulowana suma, która przebija 90% najbiedniejszych Amerykanów. W tej sytuacji gospodarka układa się na wykresach w kształt przypominający literę K.

"Majątek gospodarstw domowych jest silnie skoncentrowany i staje się coraz bardziej skoncentrowany" – powiedział Mark Zandi, główny ekonomista firmy badawczej Moody's Analytics, w rozmowie z CBS News.

Zamknięty krąg nierówności - biedni biednieją, a bogaci zyskują jeszcze więcej

Tak duży rozdźwięk i kumulacja kapitału w rękach tak wąskiej grupy sprawia, że nierówności się pogłębiają. Zamożni amerykanie inwestują bowiem w papiery wartościowe, budując sobie mocno zdywersyfikowane portfele i zabezpieczają swoje aktywa. W ten sposób korzystają z rynkowej hossy i bogacą się jeszcze bardziej.

Do tego dochodzi fakt, że - według Dxfam International - majątki miliarderów w 2025 roku trzykrotnie szybciej niż w ostatnich pięciu latach. Fakt ten sprawia, że nierówności są jeszcze większe. Pełny obraz tego zjawiska jednak widać po tym, jak procentowo rosną wypłaty dla trzech grup obywateli USA.

Najlepiej zarabiający mogą pochwalić się wzrostem płac o 3%, średnio zarabiając o 1,5%, a najniżej zarabiający mogli liczyć na wzrost wynagrodzeń o średnio 1,1%. Jest to sytuacja, która nie pozwala na szczególną poprawę swojej sytuacji, zwłaszcza jeśli ktoś znajduje się w grupie średnio lub nisko zarabiających mieszkańców.

Do tego dochodzi także kwestia zadłużenia, która - wedle Zandiego - rośnie wśród osób zarabiających najmniej. To jeszcze bardziej wpływa na postępujące rozwarstwienie, które w kolejnych latach będzie jeszcze większe.