W 2027 r. zakończy się import jakiegokolwiek rosyjskiego gazu i rosyjskiej ropy na terytorium tego państwa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 marca 2026, 07:50
gaz ziemny
Ceny gazu ziemnego w Europie znów rosną/Shutterstock
Słowacja jest zainteresowana dostawami rumuńskiego gazu ziemnego wydobywanego spod dna Morza Czarnego – oświadczył w Bukareszcie premier Robert Fico. Jak podkreślił, chodzi o surowiec z projektu Neptun Deep, jednego z największych złóż gazu w Unii Europejskiej. Współpraca miałaby opierać się na zasadach komercyjnych. 

Fico spotkał się w piątek z premierem Rumunii Iliem Bolojanem. Po spotkaniu swoje oświadczenie o gazie powiązał z europejskimi wysiłkami, mającymi uniezależnić kraje UE od rosyjskich źródeł energii. Bolojan ze swej strony podkreślił stosunki między dwoma krajami oraz wzajemną wymianę handlową.

- Ponieważ zapadły decyzje polityczne i ideologiczne, że w 2027 r. zakończy się import jakiegokolwiek rosyjskiego gazu i rosyjskiej ropy na terytorium Republiki Słowackiej, to ta współpraca nas szczególnie interesuje – powiedział Fico.

Gaz z projektu Neptun Deep może trafić także do innych krajów UE

Sprecyzował, że chodzi o projekt dotyczący wydobycia gazu spod dna Morza Czarnego - Neptun Deep, który ma zapewnić znaczący dopływ surowca do Rumunii. - Wyraziliśmy zainteresowanie i powiedzieliśmy, że jeśli Rumunia będzie miała zamiar eksportować ten gaz poza terytorium własnego kraju, a więc nie wykorzystywać go wyłącznie na własne potrzeby, Słowacja proponuje wykorzystanie istniejącej infrastruktury - oświadczył słowacki premier.

Słowacja sprzeciwia się planowi UE zakończenia importu rosyjskiego gazu

Neptun Deep należy do najważniejszych złóż gazu na terenie Unii Europejskiej. Szacuje się, że zawiera nawet 100 mld metrów sześciennych gazu nadającego się do wydobycia. Przed tygodniem agencja Reutera napisała, że gazem z projektu Neptun Deep interesują się również Węgry i Niemcy. Przewiduje się, że pierwsze dostawy gazu z tego projektu rozpoczną się w przyszłym roku.

Słowacja, podobnie jak Węgry, sprzeciwia się decyzjom Unii Europejskiej o zakończeniu importu gazu z Rosji. W tym tygodniu rząd w Bratysławie zatwierdził swoje stanowisko, które ma być podstawą formalnej skargi przeciwko rozporządzeniu o zaprzestaniu importu rosyjskiego gazu do UE.

Piotr Górecki (PAP)

ptg/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj