Spełnił się najbardziej optymistyczny z rynkowej perspektywy scenariusz, z tych jakie przewidywał Michał Jóźwiak – analityk Ebury ,tj. uzyskanie przez opozycyjną Tiszę 133 mandatów, gwarantujących tzw. “większość konstytucyjną”. Na poniedziałek rano tych mandatów było 138.
To czyni możliwym m.in. zmianę zapisów konstytucji bez zgody opozycji czy uchwalanie i zmianę „ustaw kardynalnych”, tj. dotyczących m.in. prawa wyborczego, statusu mediów publicznych, kompetencji sądów czy niektórych kwestii podatkowych i budżetowych.
Tisza odniosła spektakularny sukces, zdobyła 93 z 106 mandatów w jednomandatowych okręgach, które zdaniem ekspertów, m.in. prof. Bogdana Góralczyka zostały skrojone pod wzmocnienie zwycięstwa Fidesz. Ten zaś zdobył 55 mandatów, głównie w okręgach ,,listowych” (głosy ,,zagranicy”, głównie mniejszości Węgierskiej rozrzuconej po dawnych terytoriach państwa w granicach sprzed traktatu Trianon w 1920 roku).
W JOW-ach zdobył on zaledwie 13 mandatów. Prawicowy Mi Hazank, który był języczkiem u wagi i miał w razie ,,W’’ zapewnić Orbanowi i Fidesz władzę zdobył zaledwie 6 mandatów. Victor Orban jeszcze w niedziele wieczorem pogratulował Peterowi Magyarowi i Tiszy zwycięstwa.
Zwycięska Tisza oznacza wsparcie dla forinta
Nie spełnił się pesymistyczny scenariusz i na drodze opozycji nie stanęło skrajnie prawicowe Mi Hazank, które już wieczorem w niedziele przekroczyło 5 proc. próg wyborczy.
Jak powiedział Michał Jóźwiak – analityk Ebury, ponieważ Tiszy udało się przekroczyć próg ⅔ mandatów, to możemy spodziewać się istotnego ocieplenia relacji na linii Budapeszt–Bruksela. Powinno to w kilkumiesięcznej perspektywie doprowadzić do odblokowania 8,4 mld EUR z Funduszu Spójności i 9,5 mld EUR z RR, a także zatwierdzenia planu niskooprocentowanej pożyczki w ramach programu SAFE (17,4 mld EUR). Stanowiłoby to dla węgierskiej gospodarki istotny bodziec wzrostowy.
Wgrana tandemu Magyar i Tisza najszczęśliwszym wynikiem wyborczym dla gospodarki
Choć zwycięstwo Tiszy jest w naszej opinii po części wycenione przez inwestorów (uznajemy to za jeden z czynników stojących za tak pokaźną aprecjacją waluty w 2025 r.), to oczekujemy umocnienia forinta oraz zysków na węgierskim rynku akcji. Kluczem powinny być większa przewidywalność rządowych działań, dynamiczna realizacja reform praworządnościowych i zmniejszenie ryzyka związanego z inwestycjami kraju.
Ponieważ okazało się, że Tisza przekroczyła z zapasem próg niezbędny do uzyskania większości konstytucyjnej, skala umocnienia forinta i zysków na węgierskim rynku akcji powinna być znacząca – rynki nie przypisywały jak dotąd takiemu scenariuszowi zbyt dużego prawdopodobieństwa. Zyski mogą ograniczyć jednak negatywne wieści dotyczące negocjacji handlowych na linii USA-Iran, które przyniosą najpewniej ponowny odwrót od ryzyka na globalnych rynkach.