Chile szykuje nową konstytucję. Niebawem głosowania "o niezwykłym znaczeniu dla kraju"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 marca 2021, 08:42
Chile
<p>Chile</p>/ShutterStock
Prezydent Chile Sebastian Pinera ogłosił w niedzielę, że w dniach 10 i 11 kwietnia odbędą się w kraju głosowania "o niezwykłym znaczeniu dla jego przyszłości, bez precedensu w historii Chile". Zdecydują m.in. o kształcie nowej konstytucji, która zastąpi uchwaloną w 1980 roku w czasie dyktatury gen. Augusto Pinocheta.

Terminu tych dwudniowych wyborów postanowiono nie odkładać, mimo że kraj przeżywa nowy, niezwykle silny atak pandemii. Pinera zapowiedział jednak zastosowanie nadzwyczajnych środków ostrożności oraz wszelkie możliwe ułatwienia dla osób starszych.

Chilijczycy wybiorą Konstytuantę, która ma zredagować nową ustawę zasadniczą. Pinochetowska ustawa z 1980 roku jest uważana za źródło i usankcjonowanie głębokich nierówności społecznych, jakie charakteryzują jeden z najsilniejszych gospodarczo krajów Ameryki Łacińskiej - podkreśla czołowy chilijski dziennik "La Tercera" komentując wystąpienie prezydenta Pinery.

Szef państwa i rządu przypomniał w swym wystąpieniu, że o powołaniu Konstytuanty, która ma za zadanie przeprowadzenie reformy konstytucyjnej zadecydowały wyniki ogólnonarodowego plebiscytu z 25 października ub. roku, w którym uczestniczyła "bezprecedensowo wysoka liczba wyborców". "Teraz będziemy uczestniczyć w historycznych i transcedentalnych wydarzeniach" – zapowiedział szef państwa, uważany za przywódcę tej części chilijskiej centroprawicy, która jest otwarta na reformy.

W październikowym plebiscycie aż 78,2 proc. jego uczestników głosowało za odesłaniem do lamusa "pinochetowskiej konstytucji", mimo iż kolejne ekipy rządzące w Chile – zarówno lewicowe, jak prawicowe – wprowadzały do tej ustawy jedynie dziesiątki poprawek.

Ponad 78 proc. głosujących odrzuciło propozycję rządu prezydenta Pinery aby Konstytuanta, której zadaniem będzie napisanie projektu nowej ustawy zasadniczej, miała się składać z obecnych członków parlamentu i obywateli wybranych w przygotowywanym na kwiecień referendum.

Sformułowany w ten sposób projekt prezydencki referendum otrzymał poparcie zaledwie 20,76 proc. uczestników plebiscytu.

Ponad 1 400 kandydatów ma się ubiegać o 155 mandatów członków Konstytuanty, którzy zostaną wybrani w wyniku kwietniowego głosowania. Będą mieli dziewięć miesięcy na opracowanie nowej chilijskiej konstytucji, a czas ten może być tylko jednokrotnie przedłużony o 9 miesięcy. Tekst konstytucji poddany zostanie następnie pod głosowanie w kolejnym referendum, w którym udział wyborców będzie obowiązkowy.

Po raz pierwszy w historii Chile – ogłosił w niedzielę prezydent Pinera - przy opracowywaniu i uchwaleniu ustawy zasadniczej zostaje wprowadzona zasada "całkowitej równości mężczyzn i kobiet". Ponadto 17 mandatów rezerwuje się w Konstytuancie dla przedstawicieli trzech rdzennych ludów Chile - Mapuchów, Aimara i Atacamena.

Wraz z dwudniowymi wyborami do Konstytuanty odbędą się w Chile wybory do władz samorządowych, które wyłonią po raz pierwszy również gubernatorów regionów kraju dotąd mianowanych przez prezydenta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj