"Spiegel": W ciągu 19 lat wycięto 750 tys. z 2,6 mln hektarów lasów deszczowych w Papui

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 marca 2021, 08:17
Papua Nowa Gwinea
<p>Papua Nowa Gwinea</p>/Shutterstock
W latach 2001-2019 w indonezyjskiej prowincji Papua na wyspie Nowa Gwinea zostało wyciętych 750 tys. z zaplanowanych 2,6 mln hektarów lasu deszczowego - informuje tygodnik "Der Spiegel". Jeden z najbardziej różnorodnych biologicznie regionów na Ziemi pada m.in. ofiarą plantacji palmy olejowej.

Zdjęcia wykonane przez satelity amerykańskiego programu Landsat dokumentują zniszczenia przyrody. W regionie wzdłuż rzeki Digul na tle głębokiej zieleni lasów widać jasny teren wytyczony przez proste linie i podzielony na kilkaset prostokątów - tam firmy przekształciły lasy deszczowe w plantacje i obszary użytkowane przemysłowo.

To tylko jeden z dotkniętych katastrofą terenów leśnych w Papui, która przez długi czas była oszczędzana przez wyrąb. Zmieniło się to w ciągu ostatnich dziesięciu lat po wybudowaniu dróg. Autorzy nowego opracowania na temat wylesiania w prowincji, opublikowanego w serwisie bioRxiv, twierdzą, że istnieje korelacja między budową dróg, a rozwojem plantacji po 2011 r.

Można również zauważyć, że wzdłuż rzek prawdopodobnie doszło do wyrębu na małą skalę - mówi David Gaveau, jeden z autorów opracowania, cytowany przez "Der Spiegel". Najprawdopodobniej można tłumaczyć to działalnością drobnych rolników, którzy szukają ziemi pod uprawę żywności. Część wylesiania można też przypisać sezonowym pożarom.

Gaveau szacuje, że około 2 proc. lasów na wyspie - teren o powierzchni około trzy razy większej niż terytorium Luksemburga - zostało zniszczonych w ciągu ostatnich 20 lat. Około 28 proc. z nich zostało przeznaczonych na plantacje, głównie palmy olejowej, a 23 proc. na uprawy rolne. Reszta lasu padła ofiarą wyrębu celem pozyskania drewna, regulacji rzek i budowy dróg.

Rząd indonezyjski przeznaczył 2,6 mln hektarów na rozwój plantacji, z czego 90 proc. na palmę olejową, a 10 proc. na drewno do produkcji papieru. "Model przestrzenny przewiduje, że dodatkowe 4,5 mln hektarów lasu może zostać wycięte do 2036 r., jeśli sytuacja na indonezyjskiej Nowej Gwinei przypominać będzie indonezyjskie Borneo" - piszą twórcy raportu.

Lasy Indonezji znajdują się na 18 tys. wysp i są domem dla 10 proc. znanych na świecie gatunków roślin, 12 proc. gatunków ssaków i 17 proc. gatunków ptaków.

Bioróżnorodność Nowej Gwinei została skatalogowana tylko częściowo, ponieważ wyspa jest uważana za szczególnie niedostępną. Jako że była kiedyś połączona z Australią, żyją tu niezwykłe torbacze, takie jak wyposażone w grube ogony kangury drzewne (drzewiaki) i przypominające oposy lub lemmury pałanki. Do najbardziej znanych zwierząt na wyspie należą wyjątkowe ssaki składające jaja, czyli kolczatki. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj