Po wybuch w kubańskim porcie nasila się kryzys energetyczny i bieda

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 sierpnia 2022, 21:01
Mapa, Kuba
shutterstock
W efekcie wybuchu, do którego doszło na początku sierpnia w porcie Matanzas na zachodzie Kuby, gdzie eksplodowały cztery zbiorniki z paliwem, nasiliły się problemy ludności z dostępem do energii elektrycznej oraz ubóstwo. W niektórych miastach prądu brakuje codziennie przez kilka godzin.

Jak podają we wtorek niezależne kubańskie media, m.in. portale Cibercuba oraz 14yMedio, potwierdzają się wcześniejsze przewidywania, że 14 osób zaginionych w czasie pożaru w porcie nie przeżyło.

“W miejscu pożaru ekipy ratunkowe znajdują fragmenty ludzkich ciał” - podał 14ymedio, przypominając, że dotychczas potwierdzono dwa zgony strażaków walczących z ogniem w Matanzas.

Niezależne media odnotowują, że nasilające się niedobory prądu na wyspie są spowodowane częściowo właśnie przez wybuch paliwa w kubańskim porcie.

Cibercuba wskazuje tymczasem, że do internetu trafia coraz więcej zdjęć i filmów ukazujących ludzi poszukujących jedzenia w śmietnikach. Autor jednego z nich oskarżył o pogarszające się warunki bytowe kubańskiej ludności reżim w Hawanie.

“Popatrzcie na to (…), bo mówią, że na Kubie nie ma głodu” - podsumował komentator nagranego w stolicy kraju reportażu.

Marcin Zatyka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj