Kanadyjczycy nie wjadą do Indii. Konflikt między państwami się nasila

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 września 2023, 22:53
Indie flaga
Kanadyjczycy nie wjadą do Indii. Konflikt między państwami się nasila/ShutterStock
Indie zawiesiły w czwartek obsługę w centrach wizowych w Kanadzie. W poniedziałek premier Kanady Justin Trudeau oskarżył rząd Indii o udział w czerwcu br. w zabójstwie Kanadyjczyka, jednego z liderów Sikhów w Kanadzie.

Na stronie agencji BLS International, która obsługuje przetwarzanie wniosków o wizy do Indii w Kanadzie, znalazła się w czwartek informacja, że „ze względu na przyczyny operacyjne z dniem 21 września obsługa wiz do Indii została zawieszona aż do nowych informacji”. BLS International ma centra dla składających wnioski m.in. w Toronto, Ottawie i Vancouver. Wcześniej Indie ostrzegły swoich obywateli przed podróżami do Kanady.

Czwarta co do wielkości grupa turystów w Indiach

Kanadyjskie placówki w Indiach zmniejszyły obecność dyplomatów – podały w czwartek kanadyjskie media - w związku z otrzymywaniem gróźb.

80 tysięcy Kanadyjczyków odwiedziło Indie w 2021 r., podał publiczny nadawca CBC. Była to czwarta co do wielkości grupa turystów w Indiach. Jednocześnie w Kanadzie studiuje ok. 300 tys. osób z indyjskim paszportem. Jak kilka miesięcy temu przypominał Forbes, imigracja do Kanady z Indii zwiększyła się trzykrotnie w ciągu minionych dziesięciu lat. Według danych kanadyjskiego rządu w ub.r. do Kanady przyleciało ponad 118 tys. imigrantów z Indii, którzy uzyskali prawo stałego pobytu. Stanowili oni 27 proc. imigrantów do Kanady.

W poniedziałek Trudeau poinformował w parlamencie, że kanadyjski wywiad ma informacje, iż za zabójstwem sikhijskiego lidera Hardeepa Singha Nijjara w czerwcu br. w Kolumbii Brytyjskiej stał rząd Indii. Rząd Indii powtarza, że to „absurdalne”. Trudeau podkreśla w swoich wypowiedziach, że Kanada informuje o faktach, a media podają kolejne informacje o tym, że przed upublicznieniem zarzutów Trudeau rozmawiał z prezydentem USA Joe Bidenem i innymi sojusznikami.

Na poniedziałek kanadyjscy Sikhowie zapowiadają protesty przed indyjskimi placówkami dyplomatycznymi w Ottawie, Toronto i Vancouver – podała w czwartek telewizja Global News.

Problem cenzury na zlecenie rządu Indii

Pojawił się też problem cenzury na zlecenie rządu Indii. Magazyn PressProgress podał w środę, że po zabójstwie w czerwcu korporacja Meta w wewnętrznych dokumentach zaleciła, by usuwać kanadyjskie wpisy na Facebooku i Instagramie wymieniające nazwisko Nijjara. Indie mają ustawodawstwo umożliwiające rządowi nakazanie usuwania wpisów z mediów społecznościowych na terenie Indii, jednak przepisy są stosowane także poza Indiami – podał magazyn, któremu Meta nie odpowiedziała na część szczegółowych pytań.

Hardeep Singh Nijjar, który miał kanadyjskie obywatelstwo, 18 czerwca br. został zastrzelony przed sikhijską świątynią w Surrey w Kolumbii Brytyjskiej. Był zwolennikiem utworzenia niezależnego państwa Khalistan w północno-zachodnich Indiach dla członków religijnej społeczności Sikhów. Rząd Indii uważał go za terrorystę i oskarżał o prowadzenie działalności separatystycznej.

Sikhizm jest powstałą w XV w. religią łączącą wierzenia hinduskie i muzułmańskie; obecnie na świecie ma ok. 27 mln wyznawców.

Z Toronto Anna Lach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: KanadaIndie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj