Niektórzy manifestanci mieli na sobie łańcuchy świetlne, inni nieśli lampiony lub latarki - zauważył w poniedziałek portal dziennika "Welt".
Wezwanie do demonstracji, zainicjowane przez organizację Fridays for Future i wspierane przez szeroki sojusz ruchów społecznych, brzmiało: "Nie pozwolimy, aby ludzie w naszym kraju byli wykluczani i prześladowani. Sprzeciwiamy się prawicowemu ekstremizmowi i odrażającym fantazjom o deportacjach. Milcząca większość już nie milczy!".
Demonstracje przeciwko prawicowemu ekstremizmowi zorganizowano w weekend również w innych miastach w Niemczech.
Dziennikarka, publicystka, copywriterka, aktywistka na rzecz praw zwierząt. Skończyła filologię polską, kulturoznawstwo i gender studies. Publikowała m.in. w „Teatraliach”, „Dzienniku Teatralnym”, na Forsal.pl, w „Krytyce Politycznej”, Magazynie „Vege” i Magazynie „Neuropozytywni”.
