Nawet kibice zwaśnionych klubów dołączą do protestów w Tbilisi. "Niesamowite wydarzenie"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 grudnia 2024, 09:43
Panorama Tbilisi, fot. Jakub Gruchot
Nawet kibice zwaśnionych klubów dołączą do protestów w Tbilisi. "Niesamowite wydarzenie"/ShutterStock
Protesty w Gruzji trwają nieprzerwanie od 18 dni. Do marszów przeciwko polityce partii rządzącej Gruzińskie Marzenie dołączą kolejne grupy:  archeolodzy, pracownicy branży IT, weterynarze i miłośnicy psów oraz kotów, a także kibice piłki nożnej zwaśnionych klubów. 

Protesty w Tbilisi

Gruzińskie media zapowiadają, że po południu spod budynku filharmonii wyruszy grupa gruzińskich kibiców – fanów Realu Madryt oraz FC Barcelony, zwaśnionych na co dzień klubów z Hiszpanii. "Trudno znaleźć na naszej planecie dwa bieguny bardziej od siebie przeciwne niż my, kibice Realu Madryt i Barcelony, jednak w świetle obecnych wydarzeń chcielibyśmy stać się kolejnym przykładem jedności Gruzinów" – podkreślili inicjatorzy marszu, cytowani przez serwis News Georgia.

To "zdumiewające wydarzenie", jak określają swoją inicjatywę sami uczestnicy, to wyraz wspólnego sprzeciwu wobec sobotniego wyboru przez kolegium elektorskie Micheila Kawelaszwilego na prezydenta Gruzji. Ten polityk to były reprezentant Gruzji w piłce nożnej i zawodnik klubów krajowych i zagranicznych. Był napastnikiem w angielskiej Premier League, gdzie bronił barw Manchesteru City. Występował też w kilku klubach szwajcarskiej Swiss Super League.

Inne grupy dołączają do protestów

Obok kibiców aleją Rustawelego, główną ulicą miasta, aż pod gruziński parlament przemaszerują też konserwatorzy zabytków i archeolodzy, artyści, informatycy, melomani, studenci, osoby zrzeszone w klubach czytelniczych, a także weterynarze i miłośnicy zwierząt.

W ostatnich dniach w demonstracjach wzięły już udział inne grupy zawodowe i przedstawiciele różnych środowisk, m.in. prawnicy, studenci największych tbiliskich uczelni, matki wraz z dziećmi, pracownicy branży morskiej, sportowcy, wspinacze górscy, działacze na rzecz ochrony przyrody. Protesty przebiegają spokojnie – demonstranci mają ze sobą flagi Gruzji i UE, gwiżdżą i skandują.

Protesty gruzińskich emigrantów w Europie

Antyrządowe protesty z udziałem gruzińskich emigrantów zaplanowano w niedzielę m.in. w Paryżu, Rzymie, Neapolu, Kolonii oraz Manchesterze.

Sprzeciw wobec nieuczciwych wyborów

Demonstracje, które trwają od 28 listopada, wywołało zawieszenie przez rząd negocjacji ws. przystąpienia Gruzji do UE. Protestujący żądają rozpisania nowych wyborów parlamentarnych w związku z nieprawidłowościami podczas głosowania 26 października. Domagają się też uwolnienia manifestantów zatrzymanych przez policję, których - według danych MSW - jest ponad 430. Wielu demonstrantów nie uznaje wyboru Kawelaszwilego na urząd prezydenta, twierdząc, że został nielegalnie wybrany przez kolegium elektorskie, złożone z parlamentarzystów Gruzińskiego Marzenia.

Rozpisania nowych wyborów domaga się także prozachodnia prezydentka Gruzji Salome Zurabiszwili, która zapowiedziała, że nie opuści swojego urzędu, a jej mandat będzie obowiązywał do czasu wyboru nowego prezydenta przez nowy parlament. Ten sam postulat wysuwają również cztery partie opozycyjne: Zjednoczony Ruch Narodowy, Silna Gruzja, Koalicja na rzecz Zmiany i ugrupowanie Dla Gruzji.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj