Nowy front Trumpa: presja na Brukselę i groźby dodatkowych taryf

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 maja 2025, 08:01
Donald Trump
Nowy front Trumpa: presja na Brukselę i groźby dodatkowych taryf/PAP/EPA
Negocjatorzy reprezentujący prezydenta USA Donalda Trumpa naciskają na UE, by jednostronnie obniżyła cła na amerykańskie towary, ponieważ w przeciwnym razie nie uniknie "odwetowych" taryf w wysokości 20 proc. - powiadomił w piątek brytyjski dziennik "Financial Times".

Przedstawiciel administracji USA ds. handlu Jamieson Greer ma w piątek powiedzieć swojemu odpowiednikowi z UE Maroszowi Szefczoviczowi, że nota wyjaśniająca, którą przed rozmowami z Amerykanami przedstawiła niedawno Bruksela, nie spełnia oczekiwań Waszyngtonu - poinformowały "FT" osoby zaznajomione ze sprawą.

Bruksela rozczarowuje USA: nie będzie jednostronnych ustępstw ani negocjacji podatkowych

Stany Zjednoczone są niezadowolone z tego, że UE zaproponowała obustronne, a nie jednostronne obniżki ceł, tak jak zrobili to niektórzy inni partnerzy handlowi USA. Bruksela nie przekazała też, że sprawą do negocjacji jest podatek cyfrowy, czego domagał się Waszyngton.

UE naciska na wspólnie uzgodnione ramy tekstu przed rozmowami z USA, ale stanowiska obu stron rokowań są od siebie zbyt odległe - podkreśliły źródła. "FT" poinformował, że od czasu ogłoszenia przez Trumpa 90-dniowego okresu negocjacyjnego i zawieszenia obowiązywania dodatkowych ceł "odwetowych" w rozmowach między USA i UE poczyniono niewielki postęp.

Jeden z informatorów dziennika wyraził pesymizm w odniesieniu do tego, czy strony mogą osiągnąć porozumienie, które pozwoliłoby na uniknięcie amerykańskich ceł na towary importowane z Europy.

Zaplanowane na następny miesiąc spotkanie Greera i Szefczovicza w Paryżu będzie testem tego, czy strony są w stanie uniknąć dalszej eskalacji konfliktu - ocenił brytyjski dziennik.

Europa oferuje zakupy, USA żądają zmian prawa i zniesienia ceł

W niedawnej rozmowie z "FT" Szefczovicz, który pilotuje negocjacje z Waszyngtonem, podkreślił, że chciałby zmniejszyć deficyt USA w wymianie z Unią i zaproponował, że UE zwiększy zakupy amerykańskiego gazu, broni i produktów rolnych. Jednak Stany Zjednoczone wciąż naciskają na zmiany w europejskich przepisach dotyczących żywności, podatku od usług cyfrowych, podatku VAT oraz na zniesienie ceł na niektóre amerykańskie dobra.

W marcu USA nałożyły 25-procentowe cła na samochody, stal i aluminium z UE, zaś w następnym miesiącu 20-procentowe taryfy objęły pozostały import ze Starego Kontynentu. Później Trump ogłosił zawieszenie podwyższonych ceł do 8 lipca. W ciągu 90 dni mają toczyć się negocjacje w sprawie taryf; w tym okresie będą obowiązywać cła na poziomie 10 proc.

W odpowiedzi na decyzję USA Unia Europejska wstrzymała swoje plany nałożenia odwetowych taryf na część amerykańskiego importu i zaproponowała obustronne zerowe cła na wszystkie towary przemysłowe - przypomniała agencja Reutera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj