Premier Justin Trudeau podkreślał, że produkcja roślinnych protein to „szybko rosnąca branża”, kiedy ogłaszał niedawno wsparcie rządu federalnego. Państwo w ostatnich dniach przeznaczyło 100 mln CAD kredytów na korzystnych warunkach na sfinansowanie budowy w Winnipeg w Manitobie zakładów przetwarzających groszek i nasiona rzepaku na proszek proteinowy.

Mająca siedzibę w Manitobie Merit Functional Foods Corp. zamierza używać wyłącznie kanadyjskiego rzepaku i groszku, a zakłady mają być gotowe do końca br. Firma podpisała już umowy na przyszłą sprzedaż swoich wyrobów, które są używane w produkcji napojów, koktajli, batoników czy bezmięsnych burgerów. Merit Functional Foods Corp. to joint venture stworzone przez specjalizującą się w rozwoju produkcji protein roślinnych Burcon NutraScience i jej partnerów.

„Merit prognozuje przyszły wzrost popytu” - mówił cytowany w komunikacie prezes Burcon NutraScience Johann F. Tergesen. Według badań naukowców z Uniwersytetu Dalhousie opublikowanych dwa lata temu ok. 10 proc. Kanadyjczyków to wegetarianie i weganie.

Cytowany w mediach prof. Sylvain Charlebois z Uniwersytetu Dalhousie wskazywał, że dla producentów mięsa „trudnym faktem” jest to, iż większość wegetarian i wegan w Kanadzie to osoby poniżej 35. roku życia, co znaczy, że liczba osób niejedzących mięsa może rosnąć, bo młodzi ludzie swoje dzieci przyzwyczają do diety bezmięsnej.

Reklama

Charlebois mówił, że główną przyczyną niejedzenia mięsa przez rosnącą grupę Kanadyjczyków jest chęć niewyrządzania krzywdy zwierzętom. Wskazywał też, że „naukowe dowody wydają się silną zachętą, by spożywać więcej białka pochodzenia roślinnego”. W opublikowanych w styczniu ub.r. zaleceniach żywieniowych ministerstwa zdrowia, zredagowanych na podstawie badań naukowych, zachęca się do regularnego jedzenia „posiłków roślinnych – warzyw, owoców, zbóż z pełnego przemiału i protein roślinnych”.

Według badań Uniwersytetu Guelph z ub.r., 85 proc. Kanadyjczyków deklaruje, że przynajmniej jeden ich posiłek miesięcznie obywa się bez białek pochodzenia zwierzęcego. „To oczywiście może być przeszacowanie, ponieważ badani chcą się pokazać od dobrej strony. Niemniej zmiana jest rzeczywista” - pisał prof. Mike von Massow.

Już latem ub.r. gdy Tergesen przedstawiał plany budowy zakładów przetwórczych w Winnipeg, wskazywał w mediach, że jedna z pozyskiwanych protein służyć może „do produkcji tego, o czym wszyscy mówią obecnie: wegetariańskich burgerów”.

Budowa w Winnipeg zyskała w ciągu minionego roku kontekst polityczny. Przez lata odbiorcą ok. 40 proc. produkcji rzepaku w Kanadzie były Chiny. Jednak kiedy w grudniu 2018 r. na wniosek USA Kanada zatrzymała wiceprezes Huawei Meng Wanzhou, jedną z chińskich retorsji wiosną 2019 r. było wstrzymanie pozwoleń na import kanadyjskiego rzepaku, uprawianego właśnie w Manitobie.

Rząd wsparł wówczas farmerów, rządowe misje szukały nowych odbiorców. Niezależnie od politycznej rzeczywistości część producentów gotowych dań i restauracji już testowała gotowość Kanadyjczyków do zmian w diecie.

Wegetariańskie burgery znalazły się w sieci restauracji A&W, roślinne burgery przez kilka miesięcy testowała też kanadyjska sieć barów kawowych, Tim Hortons. Wielki kanadyjski producent wyrobów mięsnych Maple Leaf Foods wprowadził właśnie do swojej oferty wyroby mięsne z „fusion protein”. Nowe m.in. burgery produkowane są z mięsa zmieszanego pół na pół z białkami roślinnymi. Wiceprezes Maple Leaf Foods Casey Richards podkreślił w komunikacie prasowym, że to propozycja dla tych, którzy „lubią mięso, ale chcą dokonywać bardziej odpowiedzialnych wyborów”.

Jak wskazują często obserwatorzy rynku, hodowcy bydła, trzody i drobiu uważają wegetarianizm za „wroga”. Profesor Charlebois w telewizji CTV wskazywał jednak na kierunek rozwoju przyjęty przez dużych producentów samochodów w analogicznej sytuacji rynkowej: zaczęli produkować samochody elektryczne zamiast zwalczać ich rosnącą popularność.

z Toronto Anna Lach (PAP)