Drony w dronie. "Skorlupa" jest jak matrioszka
Drony "Skorlupa" zostały opracowane przez inżynierów z centrum naukowo-produkcyjnego "Uszkujnik" z Nowogrodu Wielkiego.
Nie podano, jakie są jego rozmiary, ani parametry – takie jak zasięg. Wiadomo jedynie, że jest on sterowany kablem światłowodowym. Może pływać przenosząc w specjalnym przedziale dwa drony uderzeniowe typu Kniaź Wandal Nowogrodzki. Są to popularne rosyjskie latające bezzałogowce uderzeniowe, które weszły do użytku w 2024 r., również sterowane za pomocą światłowodu, czyli odporne na działanie systemów walki elektronicznej. Ich deklarowany zasięg jest imponujący – ma wynosić 50-65 km.
"Skorlupę" testowano na Morzu Czarnym, w towarzystwie delfinów. Na nagraniu z próby widzimy jak bezzałogowiec latający, wypuszczony ze "Skorlupy", atakuje… swój "statek-matkę".
Z rosyjskich deklaracji wynika, że dron morski trafił już do produkcji seryjnej. Eksperci z ukraińskiego serwisu Defense Express twierdzą, że mimo niewielkich rozmiarów "Skorlupa" może przenosić dużą szpulę kabla światłowodowego.
"W praktyce ograniczeniem zasięgu nie jest sama masa kabla, lecz tłumienie sygnału w światłowodzie – po przekroczeniu określonej odległości konieczne jest dodatkowe wyposażenie, w przeciwnym razie sygnał zanika" – zaznaczyli.
Będzie zwalczał drony morskie i uderzał w porty Ukrainy
Test sugeruje, że "Skorlupy" będą przede wszystkim wykorzystywane do zwalczania ukraińskich dronów morskich – z serii Magura czy Sea Baby – które dały się we znaki rosyjskiej Flocie Czarnomorskiej, a nawet lotnictwu. Mają je unieszkodliwiać z dala od wybrzeża.
Eksperci Defense Express uważają, że Rosjanie będą chcieli wysyłać nowe drony także do ataków na ukraińskie porty, takie jak Odessa czy Mikołajów. Poza tym mogą przeprowadzać uderzenia na rozmieszczone na wybrzeżu Ukrainy systemy obrony przeciwlotniczej.
"Wykrycie takich jednostek jak ‘Skorlupa’ jest bardzo trudne – mają niewielkie rozmiary i nie emitują fal radiowych, ponieważ są sterowane kablem optycznym. Dodatkowo przenoszą światłowodowe drony bojowe, które również są trudne do wykrycia i przechwycenia" – podkreślają.
Ukraińcy byli o krok do przodu. Mają czym zwalczać "Skorlupy"
Kijów przewidział, że prędzej czy później Rosjanie stworzą własne drony morskie. Dlatego też Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opracowała wersję bezzałogowca Sea Baby przeznaczonego do zwalczania celów tego typu.
Są one wyposażone w moduł bojowy "Tawrija 14,5" ze stabilizowanym karabinem maszynowym KPWT kalibru 14,5 mm. Poza tym na jego pokładzie znajdują się również dwa latające drony bojowe, przeznaczone do niszczenia wrogich bezzałogowców.
Co ciekawe, już w październiku 2025 roku Marynarka Wojenna Ukrainy opublikowała pierwsze nagranie przedstawiające zniszczenie nieznanego rosyjskiego drona morskiego. Mimo niskiej jakości obrazu można było zauważyć, że trafiona jednostka ma pewne cechy wspólne z nową rosyjską "Skorlupą".