Obcy szpiedzy w Europie

Raport „Szpiedzy wśród nas: szpiegostwo w Europie”, w którym zbadano przypadki pochodzących z Unii Europejskiej, skazanych agentów obcych wywiadów, powstał na zlecenie szwedzkiej służby bezpieczeństwa Sakerhetspolisen, szwedzkiego wywiadu oraz kontrwywiadu wojskowego MUST. Dokument przygotowany przez rządową Agencję Badań nad Obroną (FOI) współpracującą m.in. ze szwedzkimi siłami zbrojnymi został opublikowany na początku lutego.

Autorzy raportu przeanalizowali dostępne publicznie dane dotyczące 70 przypadków szpiegów z 20 krajów, w tym z Polski, działających w latach 2008–2024. Dwie trzecie z nich dotyczyło szpiegów zwerbowanych przez Rosję, sześć przez Chiny, a trzy przez Iran.

Na tej podstawie powstał - według dr Eliny Elveborg Lindskog, współautorki raportu i ekspertki FOI - „szeroki” obraz działalności szpiegowskiej w Europie, pokazujący wzór działania agentów, ich motywy, a także nowe metody ich rekrutacji.

"Szpieg jednorazowego użytku"

Działalność szpiegowska w Europie staje się coraz bardziej złożona. Pojawił się np. szpieg jednorazowego użytku, wykorzystywany tylko do pojedynczych zadań, m.in. przestępcy. Zdarza się, że takie osoby są nieświadome tego, komu przekazują informacje – podkreśliła w rozmowie z PAP dr Lindskog.

Tacy jednorazowi szpiedzy najczęściej pracują dla pieniędzy i mogą nawet myśleć, że wykonują „zwykłe” zadania przestępcze, a nie wywiadowcze. Ten model działania zmniejsza koszty wywiadowcze i minimalizuje ryzyko „spalenia” profesjonalnych oficerów wywiadu. Usługi freelancerów i organizacji przestępczych trudniej także powiązać z obcym wywiadem.

Szpiegostwo internetowe a tradycyjne

Wbrew opinii, że w erze cyfrowej ludzi zastąpi szpiegostwo internetowe, jak zauważyła Lindskog, rekrutacja tradycyjnych agentów trwa, ponieważ liczy się „dostęp do tajemnic”. Dlatego - jak zauważyła ekspertka - nadal werbowani są „insiderzy”, eksperci mający wgląd w tajemnice państwowe: „typowi szpiedzy długoterminowi, z którymi tradycyjny oficer prowadzący buduje specjalną relację”.

Kto jest celem werbunku?

Celem rekruterów są jednak nie tylko „insiderzy” z dostępem do informacji wojskowych, ale także osoby pracujące w opiece zdrowotnej, energetyce czy przemyśle spożywczym.

Mało kobiet wśród skazanych szpiegów

– Zaciekawiło nas, że wśród skazanych szpiegów jest bardzo mało kobiet. Były tylko cztery przypadki. To zagadnienie zasługujące na oddzielne badanie, tym bardziej, że np. w Szwecji, w kręgach przestępczych kobiety odgrywają istotną rolę – zauważył Lindskog.

Także wcześniej przeprowadzane badania ilościowe, na które powołują się autorzy raportu, wskazują, że zdecydowana większość skazanych szpiegów to mężczyźni. Na dwadzieścia przypadków osądzonych szpiegów w Estonii tylko jeden dotyczył kobiety. Autorzy podkreślają jednak, że nie jest pewne, czy dane te odzwierciedlają rzeczywisty udział kobiet w działalności szpiegowskiej w Europie, czy jest to jedynie efekt skuteczności bądź jej braku w wykrywaniu i ściganiu agentury.

Wiek osób skazanych za szpiegostwo

Szpiegują ludzie w różnym wieku. Z raportu wynika, że średni wiek osób skazanych za szpiegostwo wynosi 48 lat, ale zdarzają się wywiadowcy zarówno 21-letni jak i seniorzy w wieku 82 lat.

Metody werbunku

Jak podkreśliła Lindskog, w celu zwerbowania agentury coraz częściej używa się oprócz tradycyjnych metod, mediów społecznościowych.

– To się zaczęło w trakcie pandemii – zauważyła ekspertka i dodała, że rekruterzy często posługują się Telegramem, co ułatwia dotarcie do społeczności rosyjskojęzycznych, ale także np. platformą LinkedIn, aby „namierzyć” osoby na określonym stanowisku.

Lindskog przytoczyła przykład Łotysza, który skontaktował się na Telegramie z grupą rzekomych antyfaszystów z krajów bałtyckich, bo chciał pomóc Rosji w zbieraniu informacji na temat bezpieczeństwa Łotwy.

Zrobił to z powodów ideologicznych. To zresztą jeden z motywów stojących za decyzją o pracy dla obcego wywiadu, choć może nieco rzadszy niż w czasach zimnej wojny. Oczywiście szantaż, motywy ambicjonalne, czy pieniądze także są ważną motywacją, ale, jak wynika z naszego badania, nie wszyscy szpiedzy otrzymują wynagrodzenie – powiedziała ekspertka choć zastrzegła, że „w niektórych przypadkach brakuje w tej sprawie wiążących informacji”.

Metoda "słodkiej przynęty"

Wywiady wciąż wykorzystują także w werbowaniu „słodką przynętę” (ang. honeytrap) wykorzystując do szantażu informacje zdobyte w wyniku uwiedzenia ofiary. Raport wspomina jednak o innowacji w korzystaniu z tego narzędzia. Agencje wywiadowcze posługują się bowiem coraz częściej „osobami” generowanymi przez sztuczną inteligencję, które jedynie symulują romantyczne relacje, ale mimo to budują więź emocjonalną i skłaniają do ujawniania poufnych informacji.

Jakie państwa najczęściej werbują szpiegów w Europie?

Rosja pozostaje „dominującym” werbownikiem szpiegów w Europie. W raporcie 47 z 70 badanych przypadków dotyczyło współpracowników Federacji Rosyjskiej. Rekrutacją szpiegów zajmuje się w Rosji głównie GRU (Główny Zarząd Wywiadowczy) i FSB (Federalna Służba Bezpieczeństwa) ale zdarza się to także Służbie Wywiadu Zagranicznego (SWR) i KGB (Komitetowi Bezpieczeństwa Państwa).

Najwięcej rosyjskich szpiegów zidentyfikowano w Estonii, z wyjątkiem dwóch przypadków, w których krajem inicjującym wywiadowcze kontakty były Chiny.

Chińscy szpiedzy szukają informacji z dziedziny technologii i operują w środowiskach akademickich – zauważyła Lindskog.

Jak podkreśla się w raporcie, Chiny działają „ekspansywnie” i są postrzegane jako największe zagrożenie w kontekście szpiegostwa przemysłowego i naukowego. Na przykład we Francji i Belgii władze ostrzegły uniwersytety i instytuty badawcze przed ryzykiem związanym ze współpracą z Państwem Środka.

Anna Gwozdowska