Nowe zdjęcie J-35
Zamiast matowej, szarej powierzchni, typowej dla większości współczesnych samolotów stealth, J-35 mocno odbija światło. Srebrzysty połysk widać na kadłubie, skrzydłach i usterzeniu. Pekin nie wyjaśnił, czym pokryto maszynę ani jakie właściwości ma nowa powłoka.
Na podstawie samych fotografii nie sposób przesądzić, z czym mamy do czynienia. Może to być nowa powłoka, warstwa ochronna albo materiał sprawdzany pod kątem wytrzymałości. Nowe pokrycie może uodparniać samolot na wilgoć, sól morską i intensywną eksploatację w toku służby na lotniskowcach.
Amerykanie eksperymentowali z F-22 i F-35
Podobne powłoki testowali już Amerykanie. W listopadzie 2021 r. w bazie Nellis sfotografowano F-22A Raptor z silnie odbijającą światło powłoką. Później podobne panele pojawiły się na F-35C. Niektóre anteny i czujniki pozostawiono odsłonięte. Pentagon nigdy oficjalnie nie podał celu tych prób.
Jedna z głównych hipotez zakłada, że powłoka ma utrudniać wykrycie samolotu przez czujniki podczerwieni, które śledzą samoloty na podstawie emitowanego przez nie ciepła. Jednocześnie nie powinna ona pogarszać zdolności J-35C do ukrywania się przed radarami.
J-35 to chińska odpowiedź na F-35C
J-35 jest myśliwcem piątej generacji, podobnie jak amerykańskie F-22 i F-35. Zbudowano go tak, by był trudny do wykrycia przez radary, czyli w technologii stealth (np. część uzbrojenia ukryto w komorach wewnątrz kadłuba).
W jego arsenale znajdują się m.in. pociski powietrze–powietrze PL-10 i PL-15. Maszyna może również atakować cele na ziemi i morzu, choć szczegóły dotyczące przenoszonych bomb i pocisków uderzeniowych pozostają niejawne.
J-35 ma operować z chińskich lotniskowców, w tym najnowszego "Fujiana", i pełnić podobną rolę jak amerykański F-35C. Chiny rozwijają także lądową wersję J-35A dla sił powietrznych.
J-35 od dawna jest porównywany z F-35
Rodzina FC-31/J-35 od lat zwraca uwagę podobieństwem do F-35. Dotyczy ono m.in. kształtu kadłuba, stateczników i wlotów powietrza. Sprawa jest tym ciekawsza, że chińscy hakerzy zdobyli wcześniej informacje dotyczące programu F-35.
W 2016 r. chiński biznesmen Su Bin przyznał się przed amerykańskim sądem do współpracy z hakerami, którzy włamywali się do sieci amerykańskich koncernów zbrojeniowych. Su wskazywał im cele i dane, które warto wykraść, a zdobyte informacje trafiały następnie do Chin. Wśród celów operacji znajdowały się dane dotyczące F-22 i F-35.
Od lat pojawiają się więc podejrzenia, że przy projektowaniu własnych maszyn stealth Chińczycy mogli inspirować się F-35. Teraz porównania podsyca srebrzysta powłoka, podobna do rozwiązania testowanego wcześniej na F-22 i F-35C.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
