Chiny rozważają przejęcie dawnej flagowej bazy wojskowej USA w Afganistanie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 września 2021, 18:18
Chiny rozważają przejęcie dawnej flagowej amerykańskiej bazy w Afganistanie - Bagram - pisze "U.S. News & World Report", powołując się na źródła. To element strategii ekspansji militarnej pod pozorem inwestycji w infrastrukturę - dodaje amerykański tygodnik.

Pekin - według źródeł tygodnika - bierze pod uwagę możliwość ulokowania w Bagram personelu wojskowego i ekspertów od inwestycji rozwojowych.

Chińska armia przeprowadza analizę wykonalności takiego projektu, który obejmowałby wysłanie do Afganistanu robotników, żołnierzy i urzędników odpowiedzialnych za rozwój wielkiego projektu inwestycyjnego znanego jako Nowy Jedwabny Szlak lub inicjatywa Jednego Pasa i Jednej Drogi.

We wtorek rzecznik chińskiego resortu spraw zagranicznych Wang Wenbin zaprzeczył, że istnieją plany wysłania ludzi do Bagram i nazwał doniesienia na ten temat "zupełnie fałszywą informacją". "U.S. News & World Report" podkreśla jednak, że Pekin rutynowo wypiera się takich inwestycji zagranicznych.

Według źródeł tygodnika projekt jest długoterminowy i zakłada wysłanie personelu wojskowego i ekspertów do dawnej bazy amerykańskiej w ciągu dwóch lat.

"Prócz eksportowania regionalnych wpływów, potencjalny plan Pekinu dotyczący Bagram byłby też fatalnym ciosem wizerunkowym dla USA, zważywszy, że uznają one Chiny za najpoważniejsze i bezpośrednie globalne zagrożenie" - komentuje "U.S. News & World Report".

Amerykanie opuścili bazę Bagram, gdzie znajduje się również jedno z głównych lotnisk, na początku lipca i została ona oficjalnie przekazana afgańskim siłom bezpieczeństwa. Chińskie media państwowe natychmiast nazwały to "pospiesznym wycofaniem" wojsk i "upokarzającą porażką" USA.

Pekin w ostatnich latach doprowadził do perfekcji metodę bardzo dyskretnego rozszerzania wpływów militarnych poza granice kraju, czego przykładem jest np. Baza Marynarki wojennej Ream w Kambodży, w jednej trzeciej użytkowana przez chińską armię, czy obiekty wojskowe na birmańskim archipelagu Wysp Kokosowych. Podobne metody Chiny zastosowały w Pakistanie, gdzie nawiązały współpracę dotyczącą wymiany danych wywiadowczych.

Oficjalnie jedyną zagraniczną placówką wojskową Chin jest baza ekspedycyjna w Dżibuti we wschodniej Afryce, ale i tak Pekin z uporem twierdzi, że tamtejsze obiekty wojskowe nie mają statusu bazy militarnej - podaje tygodnik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj