W wywiadzie dla agencji Associated Press, Qureshi zaznaczył w środę, że należy stawiać wymagania rządzącym w Afganistanie talibom, ale zarazem postępować w sposób "innowacyjny". Stwierdził, że model z ostatnich dekad "nie zadziałał". Wyliczył, że należy wyegzekwować od Talibanu utworzenie "inkluzywnego rządu oraz przestrzeganie praw człowieka, szczególnie w stosunku do kobiet i dziewcząt".

Minister zaapelował do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, USA i innych krajów, które zamroziły rezerwy walutowe Afganistanu o natychmiastowe zdjęcie sankcji, by pieniądze mogły zostać użyte do "promowania normalności w Afganistanie".

Reklama

"To, co społeczność międzynarodowa może zrobić to ustalić plan działania. Jeśli talibowie spełnią oczekiwania, inne kraje mogą im pomóc w stabilizacji gospodarki. To jest pomoc, którą warto udzielać, m.in. na rzecz odbudowy Afganistanu. Myślę, że w taki sposób zaangażowanie międzynarodowe może być bardziej produktywne" - oświadczył Qureshi.

Zwrócił uwagę, że rząd tymczasowy Afganistanu, w którym większość stanowią Pasztuni, został we wtorek uzupełniony. Pojawiło się w nim więcej reprezentantów innych grup etnicznych - Tadżyków, Uzbeków i Hazarów. Ci ostatni są szyitami, co ma szczególne znaczenie, bowiem talibowie to sunnici. "Prawdą jest, że kobiet wciąż nie ma. Ale pozwólmy sytuacji się rozwinąć" - powiedział szef pakistańskiego MSZ.

Wskazał, że talibowie muszą w najbliższych tygodniach podjąć decyzje, które sprawią, że będą "bardziej akceptowalni".

Według Qureshiego, władze Pakistanu nie odnotowały ostatnio nowych uchodźców z Afganistanu. Agencja AP zwraca uwagę, że to delikatna kwestia dla Pakistanu, którego gospodarka ucierpiała w ciągu ostatnich dekad z powodu napływu imigrantów.