Minister spotkał się w czwartek w Sokółce (woj. podlaskie) z żołnierzami 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, której przekazał sześć wozów dowodzenia na podwoziu transportera Rosomak.

"Dziś 16. Dywizja Zmechanizowana pełni służbę przede wszystkim na granicy polsko-białoruskiej, ale żołnierze 16. Dywizji Zmechanizowanej na co dzień również się szkolą. Żeby żołnierze WP mogli wykonywać swoje obowiązki, muszą dysponować odpowiednim sprzętem" – mówił Błaszczak.

Reklama

Podkreślił znaczenie wozów dowodzenia dla koordynacji i spójności działań wojsk oraz to, że pojazdy w wersji dowódczej zostały opracowane przez krajowy przemysł. "To są wozy wyprodukowane przez polski przemysł zbrojeniowy, odznaczają się wysokimi walorami użytkowymi. Przede wszystkim mobilnością i nowoczesnymi systemami komunikacji" - powiedział minister wręczając kluczyki dowódcom pojazdów.

Podkreślił, że wóz dowodzenia KTO Rosomak zapewnia oficerom możliwość sprawnego dowodzenia podległymi jednostkami. "Dobrze, że ten nowoczesny sprzęt trafia do jednostek na wschodzie kraju, bo właśnie tutaj szczególnie ważne jest zapewnienie bezpieczeństwa" - powiedział szef resortu obrony.

Zwracając się do żołnierzy wskazał, że pełniąc służbę na wschodniej granicy bronią nie tylko Polski, ale także granic Unii Europejskiej i bezpieczeństwa krajów NATO. Zwrócił się też do mieszkańców Sokółki zgromadzonych przy miejscowym Sanktuarium Św. Antoniego, podziękował im za wsparcie dla wojska stacjonującego na granicy. "Teraz jest dla nas szczególnie ważne" - zaznaczył.

Umowę o dostawie wozów dowodzenia na bazie KTO Rosomak dla 16. Dywizji podpisano w grudniu ub. roku.

Jak podaje MON kilkanaście tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego we współpracy z funkcjonariuszami Straży Granicznej i Policji nieprzerwanie zabezpiecza granicę Polski z Białorusią i odpiera ataki hybrydowe dokonywane przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Żołnierze zbudowali ponad 180 km tymczasowego ogrodzenia, które skutecznie utrudnia próby nielegalnego forsowana granicy.(PAP)Autor: Luiza Łuniewska