Nowa koncepcja strategiczna NATO, która zostanie podpisana w tym tygodniu w czasie szczytu Sojuszu w Madrycie, określi priorytety NATO na najbliższą dekadę. Poprzednia wersja koncepcji strategicznej, opublikowana w 2010 roku, nie odnosiła się do Chin, zaś Rosję określała mianem „partnera”. W aktualnej koncepcji ulegnie to zmianie.

„Wróg” to zbyt wiele

Reklama

Sojusznicy nie posuną się jednak na tyle daleko, aby nazwać Chiny „wrogiem” – wynika z wiedzy informatorów agencji Bloomberg, którzy chcą zachować anonimowość. W dokumencie mają być podkreślone obawy wobec Chin w odniesieniu do takich obszarów, jak cyberbezpieczeństwo, dezinformacja, kontrola nad infrastrukturą krytyczną oraz przestrzeganie ładu międzynarodowego opartego o zasady.

Sojusznicy NATO od miesięcy pracowali nad użyciem odpowiedniego słownictwa. Język, w którym odnoszono się do Chin, sprawiał szczególne trudności ze względu na różne interesy poszczególnych członków Sojuszu. Podczas gdy USA zajmowały twardą postawę, to niektóre państwa europejskie, takie jak Niemcy, posiadające bliskie więzy handlowe z Chinami, starały się o wypracowanie umiarkowanego stanowiska w ramach nowej koncepcji strategicznej.

Negocjacje ws. ostatecznej wersji tekstu wciąż są w toku i będą podlegały zmianom, zanim liderzy NATO podpiszą dokument.