Burmistrzyni miasta Cotija zastrzelona przez kartel narkotykowy dzień po wyborze pierwszej prezydentki Meksyku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 czerwca 2024, 08:37
Meksyk
W Meksyku wciąż giną kobiety/ShutterStock
Yolanda Sanchez, burmistrzyni miasta Cotija, w stanie Michoacan, została zamordowana w poniedziałek, niespełna 24 godziny po wyborze Claudii Sheinbaum na prezydentkę Meksyku – poinformowały we wtorek lokalne władze. Zwyciężczyni wyborów prezydenckich zapowiedziała ustawowe zagwarantowanie praw kobiet.

Sanchez zginęła w ataku zbrojnym, jeden z jej ochroniarzy został ranny. Według lokalnych mediów burmistrzyni została zaatakowana na ulicy przez uzbrojonych cywilów w furgonetce.

Kto zabił burmistrzynię?

Według policji i lokalnych mediów zabójcy mogli należeć do kartelu Jelisca, jednego z dwóch najbardziej brutalnych gangów w kraju. Jakoby grozili oni burmistrzyni.

Meksykańska prasa podaje, że nie był to pierwszy atak na polityczkę. We wrześniu 2023 r. została porwana przez członków tego samego kartelu w stanie Guadalajara. Lokalne władze rozpoczęły dochodzenie i wdrożyły operację poszukiwawczą we współpracy z różnymi agencjami bezpieczeństwa. Trzy dni później została uwolniona.

Sanchez, prawniczka z wykształcenia, była pierwszą kobietą, która objęła urząd burmistrzyni miasta Cotija.

Nowelizacja konstytucji

Przed atakiem na Sanchez, Sheinbaum, zwyciężczyni niedzielnych wyborów prezydenckich w Meksyku, pierwsza kobieta, która obejmie najwyższe stanowisko w tym państwie, zapowiedziała, że rozpocznie pełnienie urzędowania od skierowania do Kongresu projektu poprawki do konstytucji, ostatecznie "gwarantującej kobietom prawa równe z mężczyznami i życie wolne od przemocy".

"W artykule 4 Konstytucji Meksyku napisano, że kobiety i mężczyźni mają mieć równe prawa, ale chcę, aby w Ustawie Zasadniczej było jasno powiedziane, że nie wolno stosować przemocy wobec kobiet" - stwierdziła.

W pierwszym przemówieniu po niedzielnym głosowaniu Sheinbaum określiła swój wybór na najwyższe stanowisko w państwie jako "historyczny". "Kobieta stanie się prezydentką po raz pierwszy w ciągu 200 lat panowania demokracji w Meksyku, a ja obiecuję, że stanę na wysokości zadania" - powiedziała.

Walka o prawa kobiet w cieniu politycznych zabójstw

Od Scheinbaum, która w przeszłości wielokrotnie mówiła o walce o prawa kobiet, Meksykanki oczekują teraz, że będzie przeciwdziałać m.in. przemocy wobec nich - zauważyła agencja AFP. Według danych ONZ w kraju codziennie ginie 9-10 kobiet.

Kampania wyborcza, która poprzedzała zakończone właśnie wybory prezydenckie, parlamentarne i samorządowe, była najkrwawsza w historii Meksyku - w zamachach zginęło 38 kandydatów. Z policyjnych statystyk wynika, że doszło do ponad 750 ataków na tle politycznym, w których zginęły 234 osoby.

mzb/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj