Ustalenia G7 dotyczące rosyjskich aktywów przypomną Putinowi, że "się nie cofniemy" - oznajmił prezydent. Dodał, że trwały pokój dla Ukrainy musi być zbudowany na jej zdolności do obrony.

Ten postęp dotyczący wykorzystania zamrożonych aktywów, jak i podpisanie na marginesie szczytu ukraińsko-amerykańskiej umowę o bezpieczeństwie, "pokaże Putinowi, że nie może nas wziąć na przetrzymanie, że nie może nas podzielić" - oświadczył Biden podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Wyasygnujemy 50 mld dol. na pożyczkę dla Ukrainy, a środki zabezpieczające ten kredyt będą pochodzić z wykorzystania zysków z zamrożonych w UE i krajach G7 rosyjskich aktywów - poinformowała wcześniej szefowa KE Ursula Von der Leyen.

Prezydenci Zełenski i Biden podpisali na marginesie szczytu w Apulii 10-letnie porozumienie o bezpieczeństwie, którego tekst głosi, że jest to umowa pomostowa, zapowiadająca akcesję Ukrainy do NATO. Podczas konferencji prasowej Biden powiedział, że pakt ten zawiera też ważne zobowiązania Kijowa dotyczące reform wymaganych przez plan akcesji do UE i NATO.

Reklama

Biden na temat ukraińskich ataków w głębi Rosji

Biden oświadczył jednak, że nie zmienił zdania w kwestii wykorzystania przez siły ukraińskie broni dostarczanej przez USA do atakowania celów w głębi Rosji, mimo iż niedawno pozwolił na ograniczone wyjątki od tego wymogu, dotyczące rosyjskich pozycji tuż za granicą z Ukrainą.

"To ma sens, by Ukraina mogła wyeliminować lub atakować to co jest za tą granicą. Jeśli chodzi o broń dalekiego zasięgu (...), to nie zmieniliśmy stanowiska w tej sprawie" - oznajmił.

Prezydent poinformował, że przywódcy G7 rozmawiali w czwartek o niepokojach związanych z faktem, że Chiny dostarczają Rosji materiały dla "jej machiny wojennej", wspierają też Moskwę technologicznie i produkcyjnie.

Ponadto przekazał, że kraje zabiegające o amerykańskie systemy obrony powietrznej zostały poinformowane, że będą musiały na nie zaczekać, ponieważ w tej kwestii potrzeby Ukrainy traktowane są preferencyjnie.

Biden, który w ciągu niespełna tygodnia dwukrotnie udał się do Europy jest zmęczony i rezygnuje z uroczystej kolacji w czwartek wieczorem na zamku Svevo w Brindisi, na którą przywódców G7 zaprosił prezydent Włoch Sergio Matarella - podała agencja Ansa.

Zaledwie w niedzielę Biden zakończył swój czterodniowy pobyt we Francji z okazji 80. rocznicy desantu aliantów w Normandii, połączony z wizytą państwową.

Szczyt w kurorcie Borgo Egnazia w Apulii potrwa do soboty. W czwartek, na dwa dni przed wielką międzynarodową konferencją pokojową, która odbędzie się koło Lucerny w Szwajcarii, przywódcy G7 rozpoczęli spotkanie od omawiania kwestii ukraińskiej. (PAP)