Nowa rakieta niszczy ukraińskie czołgi w obwodzie kurskim. Sekret sukcesu rosyjskiego uderzenia

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
17 września 2024, 06:58
Military,Combat,Drone,Uav,Launching,Missiles,3d,Render
Wojskowy dron klasy MALE (grafika komputerowa)/Shutterstock
Rosjanie rozpoczęli publikować nagrania z pracy uderzeniowych dronów "Orion" / "Inohodec" w obwodzie kurskim. Już kilka ukraińskich czołgów i wyrzutni rakiet zostało zniszczonych  dotychczas nieużywaną podczas wojny rakietą Kh-BPLA (ros. Х-БПЛА). Warto zastanowić się dlaczego dotychczas Rosjanie nie korzystali z tej broni i dlaczego jej użycie to złe wieści dla ukraińskich żołnierzy walczących w obwodzie kurskim. 

Rakieta Kh-BPLA

Rakieta Kh-BPLA to mały pocisk rakietowy przeznaczona jest do rażenia w dzień i w nocy, lekko opancerzonych, pojedynczych, małych, nieruchomych (mało ruchomych) celów naziemnych i obiektów, małotonażowych okrętów nawodnych w strefie przybrzeżnej przy wystrzeleniu z bezzałogowego statku powietrznego. Rakietę wyposażono w głowicę bojowo odłamkowo-burzącą o masie 6 kg.

Z tego co wiemy o tej rakiecie to jej:

  • zasięg wystrzelenia wynosi: minimalny - 2 km, maksymalny - do 8 km.
  • Wysokość wystrzelenia wynosi - do 4 km.
  • masa kontenerze transportowo-startowym wynosi - 42 kg, w tym samej rakiety - 32 kg.

 

Co oznaczają Oriony nad ukraińskim wojskiem

Orion to rosyjski dron będący odpowiednikiem amerykańskiego drona MQ-1 Predator czy tureckiego Bayaktara. Lata na średnich wysokościach, patrolując dany obszar przez wiele godzin, ale przenosi także do 400 kg uzbrojenia w tym kierowane pociski Kh-BPLA. Tej klasy drony uderzeniowe są stosunkowo duże, łatwo wykrywalne i niszczone przez nowoczesne systemy obrony przeciwlotniczej. Pojawienie się ich nad zajętą przez wojska ukraińskie świadczy o tym że tych nowoczesnych systemów obrony przeciwlotniczych na tym terenie Ukraina już nie ma lub ma ich bardzo mało. Atakując obwód kurski, żołnierze ukraińscy opuścili parasol ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Większe przeciwlotnicze wyrzutnie rakietowe, jakie podciągnęli celem osłonięcia swojego ataku, padły ofiarą rosyjskich rakiet takich jak Iskander i dronów jak Lancet. Tym samym Rosja ma obecnie możliwość użycia tych średniej klasy dronów zgodnie z przeznaczeniem , czyli do długotrwałego patrolowania nad szlakami logistycznymi przeciwnika i ostrzału jego sprzętu wojskowego poza zasięgiem obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu.

Tajemnice sukcesu rosyjskiej ofensywy w obwodzie kurskim

W ostatnich dniach rosyjska piechota morska i spadochroniarze zaczęli z dużymi sukcesami odbijać zajęte na początku września przez Ukrainę części obwodu kurskiego. Już w ciągu pierwszych trzech dni odbili kilkanaście miejscowości i znaczną część kontrolowanego przez wojska ukraińskie obszaru. Nie przypadkiem doszło do tego wkrótce po tym, jak Rosjanie użyciem dronów Orion zademonstrowali swoje panowanie w powietrzu nad tym obszarem. Oriony zapewniły dobre i stałe rozpoznanie ukraińskich pozycji, co pozwoliło dobrze zaplanować operację. Rosyjskie samoloty przy użyciu szybujących bomb powstrzymały z kolei przeprowadzany z terenu Ukrainy kontratak. Z relacji wojennych korespondentów m.in. sieci CNN wiemy też, że ukraińscy żołnierze skarżą się także na zakłócenia w łączności, niemożność skontaktowania się z dowódcami i sąsiednimi jednostkami. Sygnały GPS są zagłuszane, a łączność satelitarna (Starlink) z której korzystają Ukraińcy nie działa w niektórych rejonach obwodu kurskiego. Wszystko to daje Rosjanom przewagę i pozwala skutecznie kontratakować w obwodzie kurskim nawet ograniczonymi siłami.

Zhukovsky,,Moscow,Region,,Russia,-,August,30,,2015:,Sukhoi,Su-34
Rosyjskie lotnictwo bez przeszkód działa nad obwodem kurskim./Shutterstock

Jak temu przeciwdziałać

Jedyny sposób by odzyskać inicjatywę w obwodzie kurskim, byłoby zapewnienie ukraińskim wojskom nowoczesnej obrony przeciwlotniczej. Wiemy że samoloty F-16 tego nie zrobią znalazłyby się bowiem w zasięgu rosyjskich myśliwców i obrony przeciwlotniczej. Przy tym zasięg rakiet rosyjskich systemów znacznie przewyższa zasięg rakiet powietrze-powietrze jakie może przenosić F-16. Pozostają zatem naziemne systemy przeciwlotnicze. Dostrzegają to również kraje NATO. We wrześniu 2024 roku Wielka Brytania zobowiązała się podczas spotkania Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy do wysłania 650 nowo wyprodukowanych pocisków Martlet na Ukrainę, o wartości 162 milionów funtów. Te rakiety mają zasięg do 8 km i mógłby walczyć z rosyjskimi helikopterami i być może także większymi dronami jak rosyjski Orion. Dostawy ich zaczną się jednak dopiero pod koniec 2024 roku. Obecnie dużo wskazuje, że do tego czasu ukraińskie wojsko może już z obwodu kurskiego zostać wyparte lub w nim zniszczone.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj